FacebookYouTubeTwitchCupSell
WIADOMOŚĆ
9 czerwca 2015
DFP przypieczętowuje zwycięstwo - Pawiński zwycięża!
Marcel Pawiński, oraz Aleksy Mainusz (DFP) jako pierwsi przecięli linie mety, zdobywając dublet i tym samym mistrzostwo konstruktorów. Trzecie miejsce dowiózł Cezary Kołcz (Audi), co oznacza, że mistrza poznamy dopiero w Le Mans.
Na starcie do wyścigu stawiło się 18. odważnych zawodników, chętnych do zwyciężenia w "królowej prędkości". Już podczas okrążenia rozgrzewkowego doszło do paru incydentów. Kryspin Słomiński (Lotos) nie zauważył Szymona Kargola (Force India), który rozgrzewał hamulce, wjeżdżając wprost w tył jego bolidu. Kierowca Lotosa był zmuszony ruszyć z pit-lane, gdyż stracił przednie skrzydło. Jak się okazało, również i Kargol wyruszał z boxu, ponieważ urwał spojler o tył Hoonigana Maxa Prusa. Ostatnim pechowcem okazał się kierowca czerwonego byka - Bartłomiej Nowak, który zderzył się z bandą na prostej startowej.

Gdy kierowcy ustawili się na polach startowych i w alei serwisowej, zaczęło się oczekiwanie na światła. Gdy wszystkie zgasły, na pewno każdy się zastanawiał ile to włókna węglowego, czy też kół posypie się w pierwszym zakręcie. Na szczęście skończyło się na urwanym spojlerze Woźniaka (Virgin), który stracił je na rzecz kontaktu z Petronasem Wolkiewicza, który zaliczył bączka poprzez kontakt z Audi Kołcza. Na prowadzenie wyszedł Pawiński, przed Bogusza i Andrzejewskiego, jednak kierowca OAKa chciał zrewanżować się w szykanie "Variante della Roggia". Skończyło się na zwiedzaniu pobocza przez obu z nich, a na wszystkim skorzystał kierowca ART, Mainusz i Płonka (Lotos). W szykanie "Ascari" błąd popełnił Mateusz Bogusz, który zmuszony był do odwiedzenia swoich mechaników.

Podczas drugiego okrążenia do pierwszego zakrętu nie dohamował Płonka, który chciał przesunąć się z P3. na P1, jednak przestrzelił pierwszy zakręt. Nie dość, że musiał przepuścić Andrzejewskiego i Mainusza, to pozwolił wyjść zespołowi DFP na prowadzenie, którego nie oddali do mety. Straty po kwalifikacyjne odrabiał Kołcz, który jechał na 10. miejscu.

Ostry bój przez kilka okrążeń toczył się o P3, między Lotosem Płonki, a ART Andrzejewskiego. Szybciutko na bójce skorzystał Kozera, który dojechał do nich i wtrącił swoje "3 grosze". Jednak Ci panowie podróżowali na softach, a Paweł na hardach, co z góry było widać, że nie planuje on pit-stopu. Kierowca OAKa reprezentował znacznie lepsze tempo od Dawida i wyprzedził go w Parabolice, a okrążenie później rozprawił się z Andrzejewskim w zakręcie "Lesmo".

Z tyłu stawki bójkę toczył Żmudziński (Petronas), wraz z Cabałą (Tauron). Ostra walka między tymi kierowca pozwoliła na awans Cezaremu Kołcz o dwie pozycję wyżej, które pozwalały mu na tytuł mistrzowski. Przyglądać się temu zaczął Maciej Paruch (HRT), który zaczął toczyć walkę z Żmudzińskim. W międzyczasie o 15. lokatę walczył Słomiński z Kargolem.

W połowie wyścigu dziesiątką prezentowała się następująco: Pawiński, Mainusz, Kozera, Andrzejewski, Kołcz, Prus, Pieczykolan, Żmudziński, Paruch i Cabała, który spadł później na rzecz Kaczyńskiego, a w późniejszym etapie wycofał się z wyścigu, po błędzie i utracie skrzydła.

Do mechaników zajrzeli wszyscy kierowcy, którzy postanowili jednak startować na softach. Niektórym się to opłaciło, niektórym nie. Sporo zyskali kierowcy, którzy podróżowali na twardej mieszance opon.

O 3. miejsce walczyć zaczął Andrzejewski, wraz z Kołczem. Ostatecznie Kołcz wyprzedził bolid ART, finiszując na P3. O 6. miejsce walczyć zaczął Prus wraz z Płonką. Niestety twarda walka miała swój kres, kiedy to Hoonigan, prowadzony przez Maxa wjechał w chłodnicę Lotosa. Skończyło się na stracie pozycji przez Płonkę, który finiszował na 10. miejscu. Na ostatnich metrach wyścigu Pieczykolan wyprzedził Andrzejewskiego, dając tym samym sobie 4. pozycje.

Wyścig wygrał Pawiński, przed Mainuszem, co pozwoliło na zdobycie 3. z rzędu mistrzowskiego tytułu. Trzecie miejsce jak wspomnieliśmy zajął Kołcz, przez co kwestie mistrza poznamy w niedzielę. Czwarte i piąte miejsce należy do Pieczykolana i Andrzejewskiego. Punkty zdobył również: Kozera, Prus, Bogusz, Kaczyński i Płonka. Wyścig również ukończyli: Żmudziński, Paruch, Kargol, Wolkiewicz, Słomiński, Nowak i Woźniak, który był jedynym zdublowanym kierowcą. Z wyścigiem pożegnał się tylko Cabała.

Runda we Włoszech za nami. Za tydzień wyścig w Le Mans i to właśnie tam mistrzostwo zapewni sobie Pawiński, lub Kołcz. Zapraszamy wszystkich na emocjonujący ostatni wyścig sezonu I 2015! Do zobaczenia!

Wyścig:

Dawid Płonka:
+2 PK za 10.5 (10.3)

Aleksy Mainusz
+1 PK za 10.5 (10.3)

Max Prus
+2 PK za 10.5 (10.3)
Liczba wyświetleń: 2425 (25 użytkowników)
KOMENTARZE
Brak postów
NAJBLIŻSZE SESJE
SERWERY
Serwer egzaminacyjny
Adres:
91.237.52.91:34297
Tor:
Sesja:
Testy
Serwer wyłączony
Dołącz na serwer
Serwer egzaminacyjnywył
POGODA
Zachmurzenie
Zachmurzenie
Powietrze:
22 °C
Tor:
32 °C
PIĄ
Częściowe zachmurzenie
24 °C
SOB
Deszcz
23 °C
NIE
Częściowe zachmurzenie
22 °C
TEAMSPEAK
Serwer TeamSpeak 3
Adres:
91.237.52.91:9987
Serwer wyłączony
Dołącz na serwer
ADMINISTRACJA SERII GP2
Szef serii:
Pomocnicy:
-
KLASYFIKACJA
KierowcyZespoły

Aktualności | Ogłoszenia | Pomoc | Download | Regulamin | Polityka prywatności

Kontakt:
f1onlinepl@gmail.com

Liczba odwiedzin:
49 448 007

stat4u

Korzystanie z witryny f1-online.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki.

Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności.