Oko, odszedłem z Ferrari, bo myślę przyszłosezonowo. Razem z Karolem postaramy się jak najszybciej ulepszyć bolid, żeby mieć przewagę jeżdżąc bez asystentów. Chciałeś zwolnić Matiego po sezonie, a wtedy nie miałbym pewności kto będzie ze mną jeździł i czy poradzi sobie z kompletnie nową "fizyką" jazdy.
Za odejście z Ferrari zapłaciłem to, co miałem zapłacić; zdobyłem trochę kasy i punktów dla zespołu, więc miałem prawo odejść bez żadnego słowa pożegnania