Z ciekawości sprawdziłem wyniki i okazuje się, że to pierwszy wyścig w historii ligi, w którym rozłączyło mnie z serwerem (nie licząc wyścigów, które hostowałem i które były z tego powodu powtarzane). Dodane 18 maja 2014 21:36: I od razu wyjaśnię, że to wina mojego i Radka internetu.
Red Bulle, ogar na starcie, nie jesteście sami na torze...
Jechałem agresywnie, ale tak aby nikogo nie uszkodzić.
Aby nikogo nie uszkodzić? Dobre. Gdybyśmy byli w strefie hamowania to straciłbym spoiler na bandzie albo co lepsze - wpadł na inny bolid. Tutaj fart, że prędkości jeszcze nie były duże i skończyło się tylko na otarciu o bandę.
To że jedziesz z przebitymi oponami, uszkodzonym zawieszeniem, bez spojlerów i stwarzasz zagrożenie na torze. Przyblokowałeś kilku kierowców, a kilku musiało się ratować żeby Ciebie nie uderzyć bo stałeś na środku toru.
Stwarzam zagrożenie? A dostałem taką wiadomość od kontroli sesji? Jakoś rok temu w Belgii mogła mnie poinformować...