Rafał Szostak napisał(a):
A ja myślę że tak jest dobrze. Obecnie system jest taki, że zagroziłeś mi że jak na wolne miejsce nie zatrudnie kierowców, nawet typu Woźniak, to strace szefostwo, to wole siebie zatrudnić i pojeździć sobie na treningu.
1. Coś takiego jak kontrakt testera istnieje
2. W ostatnim wyścigu lista przydzieliła Lotusowi pana Kowalskiego, nie wiem czy było to lepsze rozwiązanie niż zatrudnianie kierowcy typu Woźniak
3. Szef Szostak prowadzi negocjacje z innymi kierowcami. Fakt, faktem, że ich forma jest karygodna (nie będę tutaj mówił, osoby zainteresowane wiedzą doskonale jaka to propozycja została złożona), ale prowadzi.