Na wszelki wypadek: mnie i Radzia nie ma w domu do niedzieli wieczorem. Co prawda jest tu trochę neta, ale muszę wystawiać kompa za okno, żeby złapał, więc nasza aktywność jest bardzo mocno ograniczona. B)
Miałem tak u siebie na wsi przed rokiem W tym roku miałem lepszy modem i z pingiem 1000 ms net chodził w domu xD