Naśmiewałem się z Rafika, że tak cieniuje na początku sezonu, ale tak naprawdę, to brawo za cierpliwość! Ja po tygodniu rzuciłem kierę w kąt (+5 sekund do klawy jest dla mnie nie do zniesienia). Rafik, szacunek za to, że mimo wszystko się nie poddałeś!