Byłem z przodu, miałem prawo wyjść z zakrętu przy wewnętrznej i to było właśnie bardzo profesjonalne. Chciałeś mnie tam wyprzedzić, gdy zobaczyłeś że się nie wciśniesz postanowiłeś nie zwalniać ani nie omijać tylko pojechać taranem. Szkoda, że nie potrafisz się przyznać do winy. Cóż, powodzenia w takiej jeździe dalej
Ja w ciebie ruchu nie wykonałem tylko ty zjechałeś we mnie. Dam ci radę, jak się boisz, że zostaniesz w taki sposób wyprzedzony to pojedź wolniej zakręt wtedy ja muszę wyjść wtedy kiedy ty, a nie zostawiasz miejsce a potem zamykasz.