No dobra, pojeździłem sobie teraz F1 i nie ma tragedii, zostawiamy fizykę.
Dodane 20 października 2012 00:31:
Zająłem się teraz fizyką. F1 jest trudne, w DTM włączymy TC na średnio, stabilność na nisko i ABS na wysoko i wtedy DTM będzie w odpowiednim stopniu łatwiejsze od F1. PSC na włączonych wszystkich "rozsądnych" asystentach jest wystarczająco łatwe. Problem w tym, że GP2 jest niewiele trudniejsze, o ile w ogóle jest, a różnica między GP2 i DTM to przepaść. Najlepiej będzie więc utrudnić GP2. W poprzednim sezonie zrobiłem fizykę GP2 tak, żeby "nie dało się zrobić spina", a teraz zrobię, że będzie się dało. B)