Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo,
Ostatnio nachodzi mnie lawina spostrzeżeń. Teraz przyszło na moda GP2. Już na trzecim torze z rzędu podczas jazdy z wyłączoną trakcją doświadczam okropnego przegrzewania się tylnych opon. Opony z przodu grzeją się powiedzmy, że "prawidłowo", czyli grzanie zatrzymuje się na poziomie 90-95 stopni Celsiusza (wiem, że to nie jest optymalna temperatura). Natomiast opony z tyłu grzeją się, grzeją i dalej grzeją, aż HUD pokaże mi wartość 120-130 stopni. Jeśli dobrze pamiętam, problemu nie było w sezonach I 2014 i II 2014, więc zakładam, że w międzyczasie doszło do pewnych zmian na polu aerodynamicznym, skoro czasy na przykład na Adelajdzie pogorszyły się o prawie sekundę. Uważam, że obecna sytuacja wymusza na mnie używanie wspomagaczy podczas jazdy, aby prezentować konkurencyjne tempo kwalifikacyjne i wyścigowe ze szczególnym naciskiem na to drugie. Z przedstawieniem wyżej wymienionego problemu zwlekałem do czasu zmiany charakterystyki toru, na którym przyszło nam rywalizować. Pierwotnie myślałem, że problem wywołuje ciągłe przyspieszanie i hamowanie z/do niskich prędkości, co jest powszechnym zjawiskiem na torach w Australii, jednak na torze Sakhir problem nie zanikł. Tym samym chciałbym wnieść prośbę do administracji o przyjrzenie się sprawie i ewentualne dokonanie poprawek w fizyce bolidu.
Dziękuję i pozdrawiam,
Paweł Andrzejewski, kierowca ART GP2.
Zmodyfikowane 25 lut 2015 23:10 przez
Paweł Andrzejewski.