Igor Borzęcki napisał(a):
duży poziom zniszczeń powinien, być właśnie w F1 i GP2, a PSC i DTM mniejsze, tak jak to jest naprawde, w jednomiejscowych łatwo o uszkodzenia, każdy dotyk może skończyć się stratą skrzydła i załamaniem aerodynamiki, przez co traci się po 10s. a w samochodach z dachem nie jest to tak bardzo odczuwalne, o ile jest w ogóle odczuwalne.
W DTM po czołowym zderzeniu przy prędkości 60km/h pojedziesz dalej. Koślawo, ale pojedziesz.
Gdy odpadnie Ci zderzak, lotka z tyłu, maska. Jedzie się normalnie. Uszkodzone zawieszenie delikatnie przeszkadza w hamowaniu na dogrzanych i koszmarnie na zimnych oponach
Jedyne co, to wykrzywione koła nie pozwalają się skupić na jeździe (albo koło, którego nie ma), więc myślę że tutaj zamiast zmieniać radziłbym sprawdzić najpierw (Nie wiem jak jest w PSC, spytajcie genialnego Bariego)
Dodane 10 lutego 2013 22:46:Rafał Cupał napisał(a):
Za późno.
To myśl