AKTUALNOŚCI
WIADOMOŚĆ
4 grudnia 2014
Osiem wyścigów, osiem zwycięstw M. Bogusza
Mateusz Bogusz zdominował rywalizację na torze Bathurst i odniósł ósme w tym sezonie zwycięstwo. Jak dotąd nikt nie był w stanie go zatrzymać. Drugie miejsce zajął Radosław Bogusz, a trzecie Łukasz Jasiński.
Ogromna przewaga jaką uzyskał w tym wyścigu nad rywalami Mateusz potwierdza tylko że w tym sezonie ma zdecydowanie najwyższą formę w stawce. Dodatkowo jego najszybsze okrążenie w wyścigu było o 1.5 sekundy szybsze od Radosława Bogusza, drugiego z kierowców FSP, który był najszybszy spośród reszty stawki zarówno jeśli chodzi o czas pojedynczego okrążenia, jak i na dystansie całego wyścigu. Mateusz na starcie utrzymał swoją pierwszą pozycję i odjechał stawce, natomiast Radek musiał się już trochę napracować, by wywalczyć drugą lokatę - startował on przecież z 6. pola, jednak jeszcze przed pierwszym zakrętem udało się wyprzedzić duet Lotosa - Patryka Krutyj, który ruszał z tej samej linii, oraz Sebastiana Kosmalę, który zaliczył nieudany start z 2. pozycji. Kilka zakrętów później udało się wyprzedzić także Jacka Hamburga. Na drugiej pozycji znalazł się dwa kółka później, gdy Radosław Cupał przebił oponę. Przez kilka kolejnych okrążeń jego pozycja była niezagrożona, dopóki nie pojawił się za nim Sebastian Kosmala. Kierowca Lotosa znalazł się na chwilę przed nim, ale już na następnym okrążeniu zjechał do boksów.
Podium uzupełnił Łukasz Jasiński z Łady. Jego zespół jest jedynym, który może jeszcze zatrzymać FSP w klasyfikacji zespołowej. W poprzednim sezonie ta sztuka udała się pomimo braku wygranej w wyścigach, lecz tym razem będzie trudniej, bowiem Feeder Sport Poland ma jeszcze mocniejszego niż pół roku temu Mateusza Bogusza i lepiej punktującego drugiego kierowcę. Wracając do Łukasza - po raz kolejny zaprezentował on solidne tempo i bezbłędną jazdę, i to na torze gdzie najmniejszy błąd kosztuje odpadnięcie z wyścigu bądź w najlepszym wypadku utratę kilkunastu pozycji (przekonali się o tym Jacek Hamburg czy Radosław Cupał). Po starcie zajmował 7. miejsce, a kiedy rywale przed nim popełniali błędy (Hamburg, Cupał, Krutyj) awansował na 4. miejsce. Najniższy stopień podium wydarł Sebastianowi Kosmali, dzięki krótszemu o blisko 20 sekund postojowi w alei serwisowej. Kierowca Lotosa przegrał z Łukaszem o niespełna 3 sekundy na mecie.
Również z dobrej strony zaprezentował się Łukasz Dams. Kierowca Ferrari wyrównał swój najlepszy wynik w tym sezonie - 5. miejsce, które wcześniej wywalczył w Adelajdzie, również w Australii i też na ulicznym torze. Jednym z najważniejszych momentów jego wyścigu była walka z Adamem Jurzystą na pierwszych okrążeniach. Kierowca Eurosportu dzielnie odpierał ataki rywala, a realizator chętnie pokazywał ich pojedynki. Po kilku nieudanych próbach wyprzedzania nastąpił czas "stagnacji", jednak różnica między nimi oscylowała na poziomie do jednej bądź 1,5 sekundy. Dopiero na 11. okrążeniu Łukasz Dams zdołał wyprzedzić Adama Jurzystę na prostej przed zakrętem nr 2. Już wcześniej atakował w tym miejscu, ale wtedy nie udawało się znaleźć o całą długość samochodu przed rywalem, dzięki czemu Adam mógł kontrować w zakręcie. Tym razem nie było szans. Czerwone Ferrari bardzo szybko zniknęło z pola widzenia, zaś w Audi Eurosportu już na kolejnym okrążeniu silnik odmówił dalszej współpracy.
Kolejne dwa miejsca to duet zespołu NOS - Maciej Cabała i Adam Karkuszewski. Obaj zaliczyli bardzo dobry występ, dowieźli swoje samochody na wysokich miejscach, a w dodatku Adam startował z samego końca stawki. Obaj kierowcy z pewnością "zaplusowali" u swojego szefa, bo niektórych kierowców nie było łatwo wyprzedzać. Ósmy i jako pierwszy linię mety przekroczył Aleksy Mainusz, bardzo dobre dziewiąte miejsce zajął Marcin Jędrowiak, reprezentujący barwy ART Grand Prix, a dziesiątkę zamknął Mateusz Kulesza w nie najlepszym Lamborghini. W końcowej części wyścigu Mateusz odpierał ataki Marcina przez kilka okrążeń, jednak ostatecznie nie udało mu się obronić 9. lokaty.
Jedenasty był Mateusz Kaczyński, który miał udział w sporym karambolu na 1. okrążeniu. Uderzył on w Marcela Grudzińskiego, ale sam z kolei został uderzony przez Patryka Łucków. Dwa obracające się samochody szczęśliwie ominęli Aleksy Mainusz i Mateusz Kulesza, jednak nie wszyscy mieli tyle szczęścia. Wspomniany Marcel Grudziński też wyszedł z zajścia bez szwanku, ukończył wyścig na 12. miejscu, przed Radosławem Cupał, który po przebiciu opony uratował 3 punkty dla siebie i zespołu. Błażej Młynek kolejny raz udowadnia, że choć nie jest jeszcze kierowcą z czołówki, jeśli chodzi o szybkość, to jednak potrafi wystrzegać się błędów i dowozić punkty, tym razem dwa za 14. miejsce. Ostatnim kierowcą na mecie był Dawid Czepiela. Kierowca Red Bulla po niezawinionej kolizji z Jackiem Hamburgiem na 1. okrążeniu miał ogromne straty. Mimo to nie poddał się i "w nagrodę" dostanie 1 punkt.
Po 21. okrążeniu z wyścigu odpadł Dominik Lewiński (przebił oponę, a potem zakopał się w pułapce żwirowej i spalił silnik), który zająłby miejsce w pierwszej dziesiątce, gdyby bezpiecznie dowiózł samochód do mety. Pełnego dystansu nie przejechali także: Maciej Miłosz (przebił oponę i wycofał się kilka zakrętów dalej), wspomniany wcześniej Adam Jurzysta, Maciej Paruch (dwukrotnie przebił oponę, ale wyeliminowany został przez problemy z elektroniką), Adrian Pińczuk (rozbił samochód, po czym zrezygnował z dalszej jazdy), Patryk Łucków (także uszkodzony samochód i rezygnacja), Patryk Gerber (problemy z elektroniką), Patryk Krutyj (przebita opona), Patryk Rogozik (podczas karambolu Maciej Paruch uderzył w tył jego samochodu i uszkodził w nim oponę), Jacek Hamburg (rozbity samochód i spalony silnik) oraz Kryspin Słomiński (wycofał się).
W klasyfikacji Mateuszowi Boguszowi zabrakło zaledwie jednego punktu, by już teraz zapewnić sobie mistrzowski tytuł. Szanse Sebastiana Kosmali są jednak czysto matematyczne - musiałby wygrać oba wyścigi, ale dałoby to efekt tylko jeśli Mateusz nie zdobyłby w nich ani jednego punktu. Będzie on walczył o 2. miejsce - ma tylko 2 punkty przewagi nad Radosławem Boguszem. Ciekawie zapowiada się też walka o 4. lokatę. Łukasz Jasiński o jeden punkt wyprzedza Radosława Cupał i o trzy Łukasza Dams.
Kary po wyścigu:
Mateusz Kaczynski:
+10 sek. za 13.3 w 10:46
+8 PK za 13.3 w 10:46
+3 PK za 10.5(10.3)
Marcel Grudzinski:
+5 sek. za 13.3 w 46:43
+4 PK za 13.3 w 46:43
+5 PK za 10.5(10.3)
Adam Karkuszewski:
+1 PK za 10.5(10.3)
Dawid Czepiela:
+1 PK za 10.5(10.3)
Dominik Lewinski:
+2 PK za 10.5(10.3)
Kryspin Slominski:
+2 PK za 10.5(10.3)
Patryk Rogozik:
+1 PK za 10.5(10.3)
Podium uzupełnił Łukasz Jasiński z Łady. Jego zespół jest jedynym, który może jeszcze zatrzymać FSP w klasyfikacji zespołowej. W poprzednim sezonie ta sztuka udała się pomimo braku wygranej w wyścigach, lecz tym razem będzie trudniej, bowiem Feeder Sport Poland ma jeszcze mocniejszego niż pół roku temu Mateusza Bogusza i lepiej punktującego drugiego kierowcę. Wracając do Łukasza - po raz kolejny zaprezentował on solidne tempo i bezbłędną jazdę, i to na torze gdzie najmniejszy błąd kosztuje odpadnięcie z wyścigu bądź w najlepszym wypadku utratę kilkunastu pozycji (przekonali się o tym Jacek Hamburg czy Radosław Cupał). Po starcie zajmował 7. miejsce, a kiedy rywale przed nim popełniali błędy (Hamburg, Cupał, Krutyj) awansował na 4. miejsce. Najniższy stopień podium wydarł Sebastianowi Kosmali, dzięki krótszemu o blisko 20 sekund postojowi w alei serwisowej. Kierowca Lotosa przegrał z Łukaszem o niespełna 3 sekundy na mecie.
Również z dobrej strony zaprezentował się Łukasz Dams. Kierowca Ferrari wyrównał swój najlepszy wynik w tym sezonie - 5. miejsce, które wcześniej wywalczył w Adelajdzie, również w Australii i też na ulicznym torze. Jednym z najważniejszych momentów jego wyścigu była walka z Adamem Jurzystą na pierwszych okrążeniach. Kierowca Eurosportu dzielnie odpierał ataki rywala, a realizator chętnie pokazywał ich pojedynki. Po kilku nieudanych próbach wyprzedzania nastąpił czas "stagnacji", jednak różnica między nimi oscylowała na poziomie do jednej bądź 1,5 sekundy. Dopiero na 11. okrążeniu Łukasz Dams zdołał wyprzedzić Adama Jurzystę na prostej przed zakrętem nr 2. Już wcześniej atakował w tym miejscu, ale wtedy nie udawało się znaleźć o całą długość samochodu przed rywalem, dzięki czemu Adam mógł kontrować w zakręcie. Tym razem nie było szans. Czerwone Ferrari bardzo szybko zniknęło z pola widzenia, zaś w Audi Eurosportu już na kolejnym okrążeniu silnik odmówił dalszej współpracy.
Kolejne dwa miejsca to duet zespołu NOS - Maciej Cabała i Adam Karkuszewski. Obaj zaliczyli bardzo dobry występ, dowieźli swoje samochody na wysokich miejscach, a w dodatku Adam startował z samego końca stawki. Obaj kierowcy z pewnością "zaplusowali" u swojego szefa, bo niektórych kierowców nie było łatwo wyprzedzać. Ósmy i jako pierwszy linię mety przekroczył Aleksy Mainusz, bardzo dobre dziewiąte miejsce zajął Marcin Jędrowiak, reprezentujący barwy ART Grand Prix, a dziesiątkę zamknął Mateusz Kulesza w nie najlepszym Lamborghini. W końcowej części wyścigu Mateusz odpierał ataki Marcina przez kilka okrążeń, jednak ostatecznie nie udało mu się obronić 9. lokaty.
Jedenasty był Mateusz Kaczyński, który miał udział w sporym karambolu na 1. okrążeniu. Uderzył on w Marcela Grudzińskiego, ale sam z kolei został uderzony przez Patryka Łucków. Dwa obracające się samochody szczęśliwie ominęli Aleksy Mainusz i Mateusz Kulesza, jednak nie wszyscy mieli tyle szczęścia. Wspomniany Marcel Grudziński też wyszedł z zajścia bez szwanku, ukończył wyścig na 12. miejscu, przed Radosławem Cupał, który po przebiciu opony uratował 3 punkty dla siebie i zespołu. Błażej Młynek kolejny raz udowadnia, że choć nie jest jeszcze kierowcą z czołówki, jeśli chodzi o szybkość, to jednak potrafi wystrzegać się błędów i dowozić punkty, tym razem dwa za 14. miejsce. Ostatnim kierowcą na mecie był Dawid Czepiela. Kierowca Red Bulla po niezawinionej kolizji z Jackiem Hamburgiem na 1. okrążeniu miał ogromne straty. Mimo to nie poddał się i "w nagrodę" dostanie 1 punkt.
Po 21. okrążeniu z wyścigu odpadł Dominik Lewiński (przebił oponę, a potem zakopał się w pułapce żwirowej i spalił silnik), który zająłby miejsce w pierwszej dziesiątce, gdyby bezpiecznie dowiózł samochód do mety. Pełnego dystansu nie przejechali także: Maciej Miłosz (przebił oponę i wycofał się kilka zakrętów dalej), wspomniany wcześniej Adam Jurzysta, Maciej Paruch (dwukrotnie przebił oponę, ale wyeliminowany został przez problemy z elektroniką), Adrian Pińczuk (rozbił samochód, po czym zrezygnował z dalszej jazdy), Patryk Łucków (także uszkodzony samochód i rezygnacja), Patryk Gerber (problemy z elektroniką), Patryk Krutyj (przebita opona), Patryk Rogozik (podczas karambolu Maciej Paruch uderzył w tył jego samochodu i uszkodził w nim oponę), Jacek Hamburg (rozbity samochód i spalony silnik) oraz Kryspin Słomiński (wycofał się).
W klasyfikacji Mateuszowi Boguszowi zabrakło zaledwie jednego punktu, by już teraz zapewnić sobie mistrzowski tytuł. Szanse Sebastiana Kosmali są jednak czysto matematyczne - musiałby wygrać oba wyścigi, ale dałoby to efekt tylko jeśli Mateusz nie zdobyłby w nich ani jednego punktu. Będzie on walczył o 2. miejsce - ma tylko 2 punkty przewagi nad Radosławem Boguszem. Ciekawie zapowiada się też walka o 4. lokatę. Łukasz Jasiński o jeden punkt wyprzedza Radosława Cupał i o trzy Łukasza Dams.
Kary po wyścigu:
Mateusz Kaczynski:
+10 sek. za 13.3 w 10:46
+8 PK za 13.3 w 10:46
+3 PK za 10.5(10.3)
Marcel Grudzinski:
+5 sek. za 13.3 w 46:43
+4 PK za 13.3 w 46:43
+5 PK za 10.5(10.3)
Adam Karkuszewski:
+1 PK za 10.5(10.3)
Dawid Czepiela:
+1 PK za 10.5(10.3)
Dominik Lewinski:
+2 PK za 10.5(10.3)
Kryspin Slominski:
+2 PK za 10.5(10.3)
Patryk Rogozik:
+1 PK za 10.5(10.3)
Wyniki:
| Poz | Kierowca | Zespół | Okr | Czas |
|---|---|---|---|---|
| 01 | Mateusz Bogusz | FSP GT | 29 | 1:01:08.251 |
| 02 | Radosław Bogusz | FSP GT | 29 | +0:52.176 |
| 03 | Łukasz Jasiński | Gazprom Lada | 29 | +1:04.476 |
| 04 | Sebastian Kosmala | LOTOS GT | 29 | +1:07.320 |
| 05 | Łukasz Dams | Ferrari Marlboro GT | 29 | +1:23.515 |
| 06 | Maciej Cabała | NOS | 29 | +1:54.951 |
| 07 | Adam Karkuszewski | NOS | 29 | +1:58.604 |
| 08 | Aleksy Mainusz | Alpine | 28 | +1 okr. |
| 09 | Marcin Jędrowiak | ART Grand Prix | 28 | +1 okr. |
| 10 | Mateusz Kulesza | Lamborghini | 28 | +1 okr. |
| 11 | Mateusz Kaczyński | Hoonigan GT | 28 | +1 okr. |
| 12 | Marcel Grudziński | Red Bull | 28 | +1 okr. |
| 13 | Radosław Cupał | Gazprom Lada | 27 | +2 okr. |
| 14 | Błażej Młynek | Playboy GT | 27 | +2 okr. |
| 15 | Dawid Czepiela | Red Bull | 27 | +2 okr. |
| 16 | Dominik Lewiński | Eurosport | 21 | DNF |
| 17 | Maciej Miłosz | Polish Tigers | 14 | DNF |
| 18 | Adam Jurzysta | Eurosport | 11 | DNF |
| 19 | Maciej Paruch | Alpine | 10 | DNF |
| 20 | Adrian Pińczuk | Polish Tigers | 9 | DNF |
| 21 | Patryk Łucków | Hoonigan GT | 7 | DNF |
| 22 | Patryk Gerber | DFP Porsche | 6 | DNF |
| 23 | Patryk Krutyj | LOTOS GT | 6 | DNF |
| 24 | Patryk Rogozik | Ferrari Marlboro GT | 0 | DNF |
| 25 | Jacek Hamburg | Playboy GT | 0 | DNF |
| 26 | Kryspin Słomiński | Lamborghini | 0 | DNF |
KOMENTARZE
Brak postów
NAJBLIŻSZE SESJE
Runda 12
| Kwalifikacje | Zakończona |
| Wyścig | Zakończona |
SERWERY

Serwer GT
Adres:
91.237.52.91:12000
Tor:
Sesja:
GT, Wyścig
Serwer wyłączony
| Serwer GT | ![]() |
| Serwer egzaminacyjny | ![]() |
POGODA

Zachmurzenie
Powietrze:
20 °C
Tor:
24 °C
PIĄ

24 °C
SOB

23 °C
NIE

22 °C
TEAMSPEAK
ADMINISTRACJA SERII GT
KLASYFIKACJA
| Kierowcy | Zespoły |
| 01 | Patryk Krutyj | 253 |
| 02 | Radosław Bogusz | 191 |
| 03 | Mateusz Bogusz | 177 |
| 04 | Adrian Babiński | 154 |
| 05 | Aleksy Mainusz | 145 |
| 06 | Marcel Pawiński | 136 |
| 07 | Patryk Topczewski | 78 |
| 08 | Kryspin Słomiński | 77 |
| 09 | Mateusz Guzowski | 69 |
| 10 | Maciej Paruch | 68 |











