AKTUALNOŚCI
WIADOMOŚĆ
9 listopada 2010
Karol Bednarczyk pokonuje mistrza w GP Węgier!
Grand Prix Węgier na wymagającym torze Hungaroring okazało się pechowe dla niektórych zawodników, głównie z powodu karambolu powstałego po pierwszym zakręcie z winy Mateusza Kowala z Ferrari. Również do nieudanych wyścig z pewnością zaliczy kierowca Hondy, Dominik Glinka, który w wyniku własnego błędu odpadł ze ścisłej czołówki wyścigu. Walka o pierwsze miejsce toczyła się między zdobywcą Pole Position, Rafałem Cupał z Renault i Karolem Bednarczykiem i to kierowca Hondy wyszedł z niej zwycięsko. Lider klasyfikacji po raz kolejny zajął drugie miejsce. Na najniższym stopniu podium stanął kierowca McLarena, Dawid Kowal.
Ostatniego dnia zmagań kierowców w Węgrzech pogoda ustabilizowała się i wyścig odbył się w niemal idealnych do ścigania warunkach. Mimo to po pierwszym zakręcie doszło do największego karambolu w tym sezonie. Jego przyczyną było wypchnięcie Radosława Cupał przez Mateusza Kowala, po którym w bolid McLarena, który obróciło w poprzek toru, uderzyło kilka innych bolidów. W wyniku tej reakcji łańcuchowej z wyścigu odpadli: Radosław Cupał, Damian Sokół z Red Bulla oraz Mateusz Jarzębowski z BMW Sauber.
Kierowcy Hondy błyskawicznie uporali się z Dawidem Kowalem, który narzekał na problemy techniczne. Po kilku okrążeniach próby ataku na prowadzącego w wyścigu Rafała Cupał przez Dominika Glinkę zakończyły się wykonaniem bączka przez wicemistrza ligi, który kosztował go spadek o wiele miejsc. Wtedy za lidera zabrał się Karol Bednarczyk. Manewr wyprzedzania udał się w połowie wyścigu. Pozycje obu zawodników nie zmieniły się aż do mety.
Dominik Glinka rozpoczął pogoń za czołówką, jednak została ona przerwana przez kolejny błąd, który tym razem poskutkował uszkodzeniem bolidu. Ostateczny cios, który całkowicie pozbawił kierowcę Hondy szansy na dobry wynik, zadała kontrola wyścigu, która nałożyła na niego karę stop & go za przekroczenie maksymalnej prędkości w pit lane.
Problemy z hamulcami, które wyjątkowo często przytrafiają się kierowcom w tym sezonie, tym razem miał Tadeusz Trybała. Usterka ta najczęściej kończy się odpadnięciem z wyścigu, w przypadku kierowcy Toyoty nie było inaczej.
W końcówce wyścigu w bardzo podobnym tempie do mety podążali Karol Bednarczyk i Rafał Cupał. Wyścig zakończyli w odstępie niewiele ponad 5 sekund. Ze stratą 23 sekund do lidera finiszował Dawid Kowal. Świetny występ zaliczyli kierowcy Toro Rosso: czwarty był Patryk Rogozik, a za nim Mateusz Fułek. Na szóstym miejscu uplasował się drugi kierowca Renault, Łukasz Dams. Z czwartego na siódme miejsce spadł po karze za spowodowanie karambolu Mateusz Kowal. Dopiero ósmy był Dominik Glinka. Pozostali kierowcy mieli przynajmniej jedno okrążenie straty do lidera: 2 punkty zdobył Kamil Jaworski z Red Bulla, za nim był Mariusz Broncel oraz Piotr Kowalski.
Ostatniego dnia zmagań kierowców w Węgrzech pogoda ustabilizowała się i wyścig odbył się w niemal idealnych do ścigania warunkach. Mimo to po pierwszym zakręcie doszło do największego karambolu w tym sezonie. Jego przyczyną było wypchnięcie Radosława Cupał przez Mateusza Kowala, po którym w bolid McLarena, który obróciło w poprzek toru, uderzyło kilka innych bolidów. W wyniku tej reakcji łańcuchowej z wyścigu odpadli: Radosław Cupał, Damian Sokół z Red Bulla oraz Mateusz Jarzębowski z BMW Sauber.
Kierowcy Hondy błyskawicznie uporali się z Dawidem Kowalem, który narzekał na problemy techniczne. Po kilku okrążeniach próby ataku na prowadzącego w wyścigu Rafała Cupał przez Dominika Glinkę zakończyły się wykonaniem bączka przez wicemistrza ligi, który kosztował go spadek o wiele miejsc. Wtedy za lidera zabrał się Karol Bednarczyk. Manewr wyprzedzania udał się w połowie wyścigu. Pozycje obu zawodników nie zmieniły się aż do mety.
Dominik Glinka rozpoczął pogoń za czołówką, jednak została ona przerwana przez kolejny błąd, który tym razem poskutkował uszkodzeniem bolidu. Ostateczny cios, który całkowicie pozbawił kierowcę Hondy szansy na dobry wynik, zadała kontrola wyścigu, która nałożyła na niego karę stop & go za przekroczenie maksymalnej prędkości w pit lane.
Problemy z hamulcami, które wyjątkowo często przytrafiają się kierowcom w tym sezonie, tym razem miał Tadeusz Trybała. Usterka ta najczęściej kończy się odpadnięciem z wyścigu, w przypadku kierowcy Toyoty nie było inaczej.
W końcówce wyścigu w bardzo podobnym tempie do mety podążali Karol Bednarczyk i Rafał Cupał. Wyścig zakończyli w odstępie niewiele ponad 5 sekund. Ze stratą 23 sekund do lidera finiszował Dawid Kowal. Świetny występ zaliczyli kierowcy Toro Rosso: czwarty był Patryk Rogozik, a za nim Mateusz Fułek. Na szóstym miejscu uplasował się drugi kierowca Renault, Łukasz Dams. Z czwartego na siódme miejsce spadł po karze za spowodowanie karambolu Mateusz Kowal. Dopiero ósmy był Dominik Glinka. Pozostali kierowcy mieli przynajmniej jedno okrążenie straty do lidera: 2 punkty zdobył Kamil Jaworski z Red Bulla, za nim był Mariusz Broncel oraz Piotr Kowalski.
NAJBLIŻSZE SESJE
Runda 12
| Kwalifikacje | Zakończona |
| Wyścig | Zakończona |
SERWERY

Serwer GT
Adres:
91.237.52.91:12000
Tor:
Sesja:
GT, Wyścig
Serwer wyłączony
| Serwer GT | ![]() |
| Serwer egzaminacyjny | ![]() |
POGODA

Zachmurzenie
Powietrze:
22 °C
Tor:
30 °C
PIĄ

25 °C
SOB

23 °C
NIE

23 °C
TEAMSPEAK
ADMINISTRACJA SERII GT
KLASYFIKACJA
| Kierowcy | Zespoły |
| 01 | Patryk Krutyj | 253 |
| 02 | Radosław Bogusz | 191 |
| 03 | Mateusz Bogusz | 177 |
| 04 | Adrian Babiński | 154 |
| 05 | Aleksy Mainusz | 145 |
| 06 | Marcel Pawiński | 136 |
| 07 | Patryk Topczewski | 78 |
| 08 | Kryspin Słomiński | 77 |
| 09 | Mateusz Guzowski | 69 |
| 10 | Maciej Paruch | 68 |











