Ale co to zmieni, skoro Mehedehy czy inne Ferrari i tak odjadą wszystkim, a podium pewnie będzie stałe co wyścig (jak cały poprzedni sezon). Nie będę tutaj nikogo porównywał, ale wątpię, aby 80% kierowców z GP2 przebiło się nagle do czuba stawki w F1. Nad tym trzeba posiedzieć w tej serii sezon/dwa, a nie ułatwiać to kierowcą poprzez fizykę.
Kierowcy są różni - szybsi i wolniejsi. Patryk jak odjeżdżał, tak odjeżdżać będzie bez względu na fizykę, czołówka F1 jaka była, tak będzie (oczywiście Ci co zostali), a reszta będzie bić się o dalsze pozycje.
Zróbmy z normalnej F1 normalną F1, a nie całe życie musimy sobie ułatwiać.
Zmodyfikowane 7 sty 2017 23:30 przez
Marcel Pawiński.