FacebookYouTubeTwitchCupSell
WIADOMOŚĆ
9 września 2015
Mateusz Bogusz wygrywa na Bathurst!
Mateusz Bogusz (FSP GT) został zwycięzca pierwszego wyścigu serii GT w sezonie II 2015. Drugi był Radosław Bogusz (FSP GT), a najniższym stopniu podium uplasował się Patryk Rogozik (XPS Suspension).
Warunki na torze były niepewne. Kierowców przywitała pochmurna aura, jednak o załamaniu pogody nie można było mówić. Na starcie pojawiło się 24 kierowców. Może to nie była oszałamiająca liczba, jak na GT - jednak pamiętając o bardzo chaotycznych wyścigach z przeszłości na Mount Panorama ( I 2014, II 2014) nie można było być pewnym czystej rywalizacji. Po okrążeniu formującym kierowcy ruszyli do walki.

Start nieoczekiwanie obył się bez większych incydentów, widocznie zawodnicy wzięli sobie do serca to, że nie ma co "wygrywać" wyścigu na 1. okrążeniu. Jednakże nie zabrakło też stałych wydarzeń z poprzedniego sezonu. Mateusz Bogusz atomowo wyruszył do wyścigu i tak naprawdę tyle go widzieliśmy, gdyż Jacek Hamburg (Red Bull) spadł z drugiej pozycji i skupił się na tym, aby utraconą pozycję odzyskać. Dobrze z pól startowych wyruszył Patryk Rogozik, który na wejściu zawodów znajdował się tylko za obecnym mistrzem serii oraz Radosław Bogusz, który po fatalnych kwalifikacjach (ruszał z P13) szybko połykał swoich rywali - znajdował się już na 7. lokacie.

Pierwszym małym spięciem tego wyścigu była rywalizacja Radosława Cupał z Maciejem Miłoszem. Pod koniec drugiej cyrkulacji w ostatnim sektorze kierowca Gazprom Lady zbyt optymistycznie zaatakował zawodnika Falken i obrócił się. Nie tylko on wyszedł na tym stratny, gdyż Maciej został zmuszony opuścić tor i spadł o jedno pozycję - za Dawida Czepielę (RMGT).

Po pierwszych 10 minutach TOP15 wyglądało następująco: M. Bogusz, Hamburg, Dams (Dragon), Rogozik, R. Bogusz, Miłosz , Jasiński (Gazprom Lada), Czepiela, Dąbrowski (WSL), Pawiński (Red Bull), Cabała (Dragon), Rd. Cupał, Mainusz ( RMGT), Ziubiński (WSL) i Gałkowski ( RAF AM). Za całą grupą jechał natomiast Maciej Młynek, który gościnnie wystartował z barwach DFP i na tym etapie rywalizacji notował już czasy na poziomie czołowej piątki. Do tej pory z wyścigu odpadli Mateusz Kulesza (Brabus), Adam Karkuszewski (FLM), Maciej Paruch (HRT), Dawid Płonka (Falken), ale to nie miało wpływu na przebieg rywalizacji.

Gdy czołówka w miarę spokojnie wybudowała między sobą kilkusekundową przewagę, o P6 walczyli Jasiński z Miłoszem, a także mieliśmy pociąg od Dąbrowskiego, do Młynka( aktualny mistrz serii mógł szybciej ich dopaść, jednak zaliczył drobną kolizję z Mainuszem i spadł o 3 pozycję w dół - na P17). Później ta dwójka jak i prawie całą stawka awansowała przez Łukasza Dams, jednak wynikało to z problemów z paliwem u kierowcy Dragon GT. Zawodnik nie tracąc czasu na czekanie na cud, zjechał do boksów i wiele się zanosiło an to, że już nie będzie planował wizyty u mechaników.

Rozstrzygnięcie walki Łady z Falkenem nastąpiło w tym samym miejscu, gdzie obrót zaliczył teammate Łukasza - Radosław Cupał. Miłosz przesadził z obroną pozycji, dotknął bok Nissana i zaliczył pirueta. Kosztowało go parę sekund, a co gorsza - został kolejnym wagonem "pociągu", w którym Pawiński cały czas tasował się z Dąbrowskim.

Jeden z kierowców postanowił się wyłamać. Chodzi o Macieja Cabałę, który popełnił błąd w korkociągu i także zaliczył obrót. Niestety, zdołał także "pocałować" bandę, a po pewnym czasie kierowca zrezygnował z dalszej rywalizacji.

Walka w środku stawki przybierała na silę, a tymczasem Mateusz Dąbrowski zdołał urwać się do zwartego szyku i zaczął pogoń za Dawidem Czepielą. Do niego przez połową wyścigu chciał dołączyć Maciej Młynek, który zdołał wyprzedzić wszystkich z tego peletonu i ruszył do walki o P7.

O dużym pechu mógł mówić Czepiela. Popełnił on drobny błąd w sekcji "korkociągu" i stracił zderzak. Kierowca zgłaszał duże problemy z przodem auta i zjechał do Pit-Lane. Na jego nieszczęście nie udało się usunąć całkowicie uszkodzeń, ale był w stanie powrócić do walki o pkt. Po wyjeździe wrócił za Łukaszem Dams, więc kierowca Dragona powoli wracał do czołowej dziesiątki zawodów.

Ciekawie zaczęło się tymczasem robić w najciekawszej grupie wyścigu. Została czwórka Pawiński, Miłosz, Cupał i Mainusz. Niestety na 17. okrążeniu pierwsza dwójka musnęła się, co w konsekwencji spowodowało uderzenie kierowcy Red Bulla w barierę. Uszkodzeniu nastąpiło przednie lewe zawieszenie. A dopiero był początek "wybryków" Miłosza...

Parę następnych okrążeń zawodnik Falkena rozpaczliwie bronił swojej pozycji. Nie robił sobie absolutnie nic z przepisów i z tego, kto z nim walczy. Ich pojedynkowi przyglądał się Mainusz, który nie podejmował zbytniego ryzyka. Za ich plecami gdzieś w otchłani jechała "grupa WSL". Mateusz Ziubiński toczył ładną walkę z Piotrem Gałkowskim.

Powoli kierowcy zbliżali się do planowanego tankowania. Ze względu na dość spore zużycie, nie było szans, aby któryś ze śmiałków dał radę dojechać na jednym zbiorniku paliwa, pomimo powiększenia jego objętości z 70 do 80 litrów.

Lider wyścigu - Mateusz Bogusz na chwilę tylko stracił prowadzenie, jednak mało kto by się spodziewał w jakich okolicznościach je odzyska - dramat przeżył Jacek Hamburg. Na 22. kółku problemy z elektroniką spowodowały, że Corvetta potężnie uderzyła w bariery na wyjściu przed długą prostą. Szofer Red Bulla nie poddawał się, jednak jego wysiłki poszły na marne. Co ciekawe w międzyczasie , także po drobnym pechu wycofał się drugi "czerwony Byk" , czyli Marcel Pawiński. Można powiedzieć pierwsze koty (byki) za płoty (bandą)...

Postoje w boksach nieco pozmieniały kolejność. M. Bogusz miał 40 sekund przewagi i kontrolował sytuację. Tymczasem, na P2 powrócił Rogozik, jednak wujek Mateusza zbliżał się do niego. Dalej mieliśmy Jasińskiego, Młynka , Mainusza ( spory awans dzięki najpóźniejszemu zjazdowi), Miłosza, a TOP10 zamykali Dąbrowski, Dams i Czepiela.

Gdzie się podział Rd. Cupał? Niestety strategia Łady znowu była nietrafiona. Miało być P6, a żółty Nissan wrócił po tankowaniu i zmianie opon dopiero na P12. Czekała mozolna przeprawa w odrabianiu straconych pozycji...

Na nudy w końcówce nie mogliśmy narzekać. Radosław Bogusz zdołał wyprzedzić P. Rogozika i przypieczętował dublet dla mistrzów z FSP. Tymczasem trio Miłosz, Dąbrowski i Dams bili się o każdy pkt. Warto też tu zaznaczyć, że spadek kierowcy WSL wynikał ze sporego zużycia paliwa. Zespół nie potrafił temu zapobiec, co kosztowało ich podopiecznych kilka pozycji. Niestety finał tej walki był smutny. Miłosz po raz kolejny zbyt optymistycznie ocenił swoją szansę i uderzył w Mateusza, dzięki czemu wyprzedził ich Dams, a osoby poddane kolizji obróciły się. Na dodatek Dąbrowski spadł jeszcze za Czepielę i musiał uważać pod koniec na Cupała, który po wyprzedzaniu Ziubińskiego narzucił mocne tempo w końcówce.

O 4. lokatę bił się Jasiński z Młynkiem. Ostatecznie po ciekawej walce na ostatnim okrążeniu nic się nie zmieniło, jednak zauważalnie, to kierowca DFP jechał lepszym tempem.

Cóż, Mateusz Bogusz potwierdza swoją dominację i trudno oczekiwać na zmianę tej sytuacji. Co prawda wraca już od rundy na Fuji Patryk Krutyj, jednak aktualny wicemistrz ma dwa problemy. Jeden to brak zespołu, a dwa to pewne problemy osobiste. Miejmy jednak nadzieję, że ktoś będzie w stanie walczyć z Boguszem. Szkoda zapewne Jacka Hamburga, jednak jak dobrze go znamy, często ten zawodnik ma coś w rodzaju okrutnego pecha. Póki co pożyjemy, zobaczymy.

Na plus zapewne można zaliczyć występ całej najlepszej "dychy", poza Radosławem Cupałem, który mógł mieć zupełnie inny wyścig, gdyby nie głupi obrót na samym początku rywalizacji. Na minus to pech Red Bulla oraz "wyczyny" Maciej Miłosza, jednak liczymy na to, że to był wypadek przy pracy.

Teraz już serdecznie zapraszamy na kolejną rundę, która odbędzie się w ten weekend. GT zawita do Kraju Kwitnącej Wiśni na własność Toyoty, czyli Fuji International Speedway. Już teraz gorąco zapraszamy!





Wypowiedzi po wyścigu:
Aleksy Mainusz (P6): "Wyścig na początku bardzo trudny, gdyż stawka była zwarta i jechałem w korku. Cały czas miałem kogoś przed sobą, jednak dzięki pewnym kierowcom piąłem się systematycznie do góry. Kluczowym momentem była końcówka wyścigu, dzięki niskiemu spalaniu mojego Z4 przejechałem 2 okr więcej niż moi główni rywale. Z boksów wyjechałem na P6 i na tej pozycji dojechałem do mety. To świetny rezultat jak na start z P15. Cieszy mnie też fakt, Dawid dojechał w TOP10. Ravenwest zalicza doskonały start i oby się utrzymało w TOP3."

Mateusz Ziubiński (P11): "W wyścigu widzę pozytywy. Udało się przejechać cały dystans bez problemów technicznych i bez popełniania błędów, a to już coś. Dodatkowo czułem się dobrze w aucie, miałem dobry feeling. Mieliśmy gigantyczne problemy z prędkością na prostej oraz zaskoczyliśmy się zużyciem paliwa w naszych samochodach. Niestety walka z kierowcami z przodu była niemożliwa, przez problemy z prędkościami na prostych. Bardzo szkoda mi Dąbra, który nadział się na gwiazdę tego wyścigu - niemiłosiernego Miłosza... Bardzo dużo udało się nam dzisiaj nauczyć, dzięki czemu wiemy, nad czym się skupić w trakcie przygotowań do następnego weekendu. Gratuluję deklasującemu Boguszowi i przesyłam wyrazy współczucia dla Hamburga i jego koła."

Michał Kozera (P15): "To była cholernie trudna inauguracja sezonu z wielką dozą problemów. W GP2 nie wystartowałem w ogóle, na co złożyły się problemy i techniczne, i zdrowotne. W GT z powodu tych pierwszych ominęły mnie kwalifikacje, ale na szczęście do wyścigu już udało się przystąpić. Wystartowałem bardzo spokojnie, chyba aż za bardzo, bo chłopaki za mną wystrzelili jak z procy. Niestety już w drugim zakręcie nie uniknąłem zamieszania - jedną z maszyn przede mną nieco zarzuciło, dotknęliśmy się, a w tym miejscu to wystarczyło, by posłać mnie na bandy, efektem czego przebiłem lewą oponę. Kolejny zakręt był lewy, więc nie zauważyłem tego natychmiast - a w zamieszaniu nie słyszałem pisku gumy - i dopiero na kolejnym, prawym, poleciałem prosto i urwałem kilka elementów z przodu karoserii. Ustawiło to mój wyścig - jechałem potem znacznie wolniej i na absolutnym ogonie stawki. Na szczęście sprawdziło się to, o czym mówiło wielu - wystarczyło dojechać, a punkt dowiózł się niemal sam. Oby w przyszły weekend było lepiej, bo trzeba się konkretnie odkuć."

Jacek Hamburg (DNF/P19): "Gratulacje dla podium tego trudnego wyścigu, oczywiście na czele z Mateuszem, który znowu pokazał bezbłędną jazdę. Start w moim wykonaniu był kiepski i straciłem pozycję, ale szybko ją odzyskałem i jechałem 3 sek. za liderem. Jednak nie miałem dzisiaj szans wygrać bo przed zjazdem do boksu Mateusz chyba miał lepiej dysponowane opony odskakiwał mi o 0,3-0,5 sek. na okrążeniu. Niestety do zjazdu do boksów ostatecznie nie doszło, ponieważ na ostatnim kółku przed pitem na pomiarze po S2 wyleciałem w bandę urywając koło, maskę i parę innych rzeczy z przodu mej Corvette'y. Nie była to moja wina a 7-sekundowego laga. Tak jak w zakręt wszedłem, obraz się zatrzymał a następnie po 7 sekundach pojawił się ponownie gdy już byłem rozbity na bandzie i bez koła. Dobrze, że nie skosiłem innych zawodników podróżujących za mną. Zniszczeń w boksach nie udało się naprawić i tym samym nawet nie uratowałem 1 pktu, który przy 60 sek. postoju w boksie był realny. Szkoda też Marcela, który zakończył wyścig przedwcześnie tak jak ja. Teraz jedziemy do Japonii na Fuji, gdzie jestem podbudowany podium w GP2 na tym torze."

Marcel Pawiński (DNF): "Jestem rozwścieczony. Jechałem dobrym tempem, na pozycji 8-10, gdyś ciągle następowały zmiany. Dziękuje Dąbro za walkę, bo była bardzo ekscytująca, a w pewnych momentach na m.metry. Gdy zostało około 30. minut do końca zacząłem odpierać ataki Radka Cupała, oraz Macieja Miłosza. Ostatecznie myślałem, że tak to się skończy, jednak głupota zawodnika Falken nie znała granic, który postanowił wypchnąć mnie za tor. W ostateczności samochód na prostej osiągał ledwe 260km/h, a później było tylko gorzej. Jadać na 16. pozycji po wymuszonym pit-stopie popełniłem kolejne dwa błędy, które wyeliminowały mnie z walki. Szkoda również Jacka, który mógł dowieźć solidne punkty.
Musimy zapomnieć o tym wyścigu i pojechać na Fuji w dobrych nastrojach."




Kary:

Maciej Miłosz:
+5 sek. za 15.2 w 25:15
+4 PK za 15.2 w 25:15
+5 sek. za 15.2 w 30:08
+4 PK za 15.2 w 30:08
+5 sek. za 15.2 w 34:36
+4 PK za 15.2 w 34:36
+5 sek. za 15.2 w 38:06
+4 PK za 15.2 w 38:06
+2,5 sek. za 15.1 w 40:07
+2 PK za 15.1 w 40:07
+10 sek. za 12.3 w 1:02:46
+8 PK za 12.3 w 1:02:46
15.3 w 23:23 - brak kary
13.5 w 28:59 oraz 31:06 - mniej niż 0.3 sekundy zysku na okrążeniu
12.3 w 38:06 - brak kary

Radosław Cupał:
+5 sek. za 12.3 w 8:19
+4 PK za 12.3 w 8:19
+1 PK za 10.5 (10.2/10.3)

Dawid Płonka:
+3 PK za 10.5 (10.3)

Marcel Pawiński:
+2 PK za 10.5 (10.3)

Maciej Cabała:
+1 PK za 10.5 (10.3)

Mateusz Ziubiński:
+1 PK za 10.5 (10.3)

Dawid Czepiela :
+1 PK za 10.5 (10.3)

Patryk Rogozik:
+1 PK za 10.5 (10.3)

Liczba wyświetleń: 3584 (24 użytkowników)
KOMENTARZE
10 wrz 2015 08:35
Damsa
10 wrz 2015 09:32
Dobry. Nie wiem co na to szef serii, ale dla mnie ucięte zdjęcie to zło. A fotka do newsa z urwanym przednim skrzydłem tak średnio bym powiedział.
10 wrz 2015 14:18
gdyż Maciej został zmuszony opuścić tor i spadł o jedno pozycję - za Dawida Czepielę

Za Radosława B. wtedy spadłem
NAJBLIŻSZE SESJE

GP Brazylii

Interlagos

Brazylia
KwalifikacjeZakończona
WyścigZakończona
SERWERY
Serwer F1
Adres:
91.237.52.91:10000
Sesja:
F1, Wyścig
Serwer wyłączony
Dołącz na serwer
Serwer F1wył
Serwer egzaminacyjnywył
POGODA
Zachmurzenie
Zachmurzenie
Powietrze:
20 °C
Tor:
24 °C
PIĄ
Częściowe zachmurzenie
24 °C
SOB
Deszcz
23 °C
NIE
Częściowe zachmurzenie
22 °C
TEAMSPEAK
Serwer TeamSpeak 3
Adres:
91.237.52.91:9987
Serwer wyłączony
Dołącz na serwer
KLASYFIKACJA
KierowcyZespoły
01Adrian Babiński537
02Patryk Krutyj462
03Aleksy Mainusz364
04Marcel Pawiński316
05Dawid Czepiela269
06Maciej Wysmulski200
07Radosław Cupał189
08Wojciech Bobrowicz149
09Damian Wolkiewicz146
10Mateusz Majka142

Aktualności | Ogłoszenia | Pomoc | Download | Regulamin | Polityka prywatności

Kontakt:
f1onlinepl@gmail.com

Liczba odwiedzin:
49 450 240

stat4u

Korzystanie z witryny f1-online.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki.

Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności.