AKTUALNOŚCI
WIADOMOŚĆ
21 maja 2011
Łukasz Dams: Myślę, że razem możemy jeszcze wiele osiągnąć.
Tuż po treningu Formuły 1 udało nam się przeprowadzić wywiad z nowym kierowcom Renault - Łukaszem Damsem. Z cierpliwością słuchał i odpowiadał na zadane mu pytania. Dowiedzieliśmy się między innymi dlaczego zrezygnował z posady w Ferrari, ujawnił cele na koniec sezonu i ocenił tor w Yeongam.
Dziennikarz: Co zmusiło Cię do zmiany zespołu?
Łukasz Dams: Do zmiany zespołu zmusiła mnie niestabilna sytuacja w Ferrari. Niemalże pewne było, iż Mateusz Kowal nie dostanie nowego kontraktu na przyszły sezon, a ja potrzebowałem partnera, z którym doprowadziłbym zespół do zwycięstwa w klasyfikacji konstruktorów i na tyle dobrego, by ten opanował jazdę bez asystentów w przyszłym sezonie. Ucieszyłem się, gdy dowiedziałem się, że w Renault jest wakat. Tym bardziej, że na liście życzeń szefa tego zespołu znalazłem się na pierwszym miejscu. Nie zastanawiałem się długo i powróciłem do swojego dawnego zespołu, w którym spędziłem dwa sezony.
D: Mam wrażenie, że zmiana odżywiła Cię. Jak dogadujesz się z Karolem Bednarczykiem?
ŁD: Bardzo dobrze. Tak jak wspomniałem, już wcześniej ze sobą jeździliśmy i niepotrzebne było przysłowiowe przełamanie lodów. Pomagamy sobie, informujemy siebie nawzajem o wydarzeniach na torze, dyskutujemy na temat ustawień bolidu. Myślę, że razem możemy jeszcze wiele osiągnąć. Jeżeli chodzi o moją formę, to owszem, spora zasługa leży po stronie bolidu, ale myślę, że niemałą rolę odegrał trening i szczegółowa analiza ustawień bolidu.
D: Za nami sesja treningowa na koreańskim torze. Jak oceniasz ten tor i możliwości bolidu?
ŁD: Wielu kierowców na niego narzeka. Ja, szczerze mówiąc, nie mam na co. Tor bardzo mi się podoba. Jest szybki i nie wybacza błędów. Ta ostatnia cecha może mi dać przewagę w wyścigu. Wprawdzie nie pokazałem swojego pełnego potencjału na treningu, ale mogę obiecać, że będę się liczył w walce o najwyższe pozycje.
D: Zajmujesz piątą pozycję w klasyfikacji. Jakie masz cele na koniec sezonu zarówno w klasyfikacji kierowców, jak i klasyfikacji zespołów?
ŁD: Moim celem jest obrona piątej pozycji w klasyfikacji kierowców. Będzie to ekstremalnie trudne zadanie, bo o te miejsce walczę nie byle z kim, bo z Adamem Krzysztofiakiem. Już raz w klasyfikacji generalnej z nim rywalizowałem i przegrałem. Mam zamiar mu się zrewanżować. Zespół Williams jest poza naszym zasięgiem. Musimy skupić się na dogonieniu Ferrari. To jest teraz nasz cel. Mam nadzieję, że uda nam się go osiągnąć. Będzie trudno, tym bardziej, że w ostatnim wyścigu sezonu nie pojawię się na torze Yas Marina.
D: A twoje zainteresowanie poza Formułą 1?
ŁD: Cały swój czas poświęcam albo F1 albo nauce. Trudno mi jest czymś dodatkowym się zainteresować.
Dziennikarz: Co zmusiło Cię do zmiany zespołu?
Łukasz Dams: Do zmiany zespołu zmusiła mnie niestabilna sytuacja w Ferrari. Niemalże pewne było, iż Mateusz Kowal nie dostanie nowego kontraktu na przyszły sezon, a ja potrzebowałem partnera, z którym doprowadziłbym zespół do zwycięstwa w klasyfikacji konstruktorów i na tyle dobrego, by ten opanował jazdę bez asystentów w przyszłym sezonie. Ucieszyłem się, gdy dowiedziałem się, że w Renault jest wakat. Tym bardziej, że na liście życzeń szefa tego zespołu znalazłem się na pierwszym miejscu. Nie zastanawiałem się długo i powróciłem do swojego dawnego zespołu, w którym spędziłem dwa sezony.
D: Mam wrażenie, że zmiana odżywiła Cię. Jak dogadujesz się z Karolem Bednarczykiem?
ŁD: Bardzo dobrze. Tak jak wspomniałem, już wcześniej ze sobą jeździliśmy i niepotrzebne było przysłowiowe przełamanie lodów. Pomagamy sobie, informujemy siebie nawzajem o wydarzeniach na torze, dyskutujemy na temat ustawień bolidu. Myślę, że razem możemy jeszcze wiele osiągnąć. Jeżeli chodzi o moją formę, to owszem, spora zasługa leży po stronie bolidu, ale myślę, że niemałą rolę odegrał trening i szczegółowa analiza ustawień bolidu.
D: Za nami sesja treningowa na koreańskim torze. Jak oceniasz ten tor i możliwości bolidu?
ŁD: Wielu kierowców na niego narzeka. Ja, szczerze mówiąc, nie mam na co. Tor bardzo mi się podoba. Jest szybki i nie wybacza błędów. Ta ostatnia cecha może mi dać przewagę w wyścigu. Wprawdzie nie pokazałem swojego pełnego potencjału na treningu, ale mogę obiecać, że będę się liczył w walce o najwyższe pozycje.
D: Zajmujesz piątą pozycję w klasyfikacji. Jakie masz cele na koniec sezonu zarówno w klasyfikacji kierowców, jak i klasyfikacji zespołów?
ŁD: Moim celem jest obrona piątej pozycji w klasyfikacji kierowców. Będzie to ekstremalnie trudne zadanie, bo o te miejsce walczę nie byle z kim, bo z Adamem Krzysztofiakiem. Już raz w klasyfikacji generalnej z nim rywalizowałem i przegrałem. Mam zamiar mu się zrewanżować. Zespół Williams jest poza naszym zasięgiem. Musimy skupić się na dogonieniu Ferrari. To jest teraz nasz cel. Mam nadzieję, że uda nam się go osiągnąć. Będzie trudno, tym bardziej, że w ostatnim wyścigu sezonu nie pojawię się na torze Yas Marina.
D: A twoje zainteresowanie poza Formułą 1?
ŁD: Cały swój czas poświęcam albo F1 albo nauce. Trudno mi jest czymś dodatkowym się zainteresować.
NAJBLIŻSZE SESJE
GP Brazylii
| Kwalifikacje | Zakończona |
| Wyścig | Zakończona |
SERWERY

Serwer F1
Adres:
91.237.52.91:10000
Tor:
Sesja:
F1, Wyścig
Serwer wyłączony
| Serwer F1 | ![]() |
| Serwer egzaminacyjny | ![]() |
POGODA

Zachmurzenie
Powietrze:
20 °C
Tor:
27 °C
PIĄ

24 °C
SOB

23 °C
NIE

22 °C
TEAMSPEAK
ADMINISTRACJA SERII F1
Szef serii:
Pomocnicy:
KLASYFIKACJA
| Kierowcy | Zespoły |
| 01 | Adrian Babiński | 537 |
| 02 | Patryk Krutyj | 462 |
| 03 | Aleksy Mainusz | 364 |
| 04 | Marcel Pawiński | 316 |
| 05 | Dawid Czepiela | 269 |
| 06 | Maciej Wysmulski | 200 |
| 07 | Radosław Cupał | 189 |
| 08 | Wojciech Bobrowicz | 149 |
| 09 | Damian Wolkiewicz | 146 |
| 10 | Mateusz Majka | 142 |








