AKTUALNOŚCI
WIADOMOŚĆ
28 października 2011
Paweł Piątkiewicz: Myślę o odejściu z ligi.
Dzisiaj udało nam się porozmawiać z Pawłem Piątkiewiczem. Opowiedział nam on o swoich decyzjach związanych ze zmianami zespołów oraz o planach na przyszłość. Wytłumaczył nam również objawy swojej agresji wobec innych kierowców.
Dziennikarz: Co sądzisz o ,aferze hazardowej'', która wybuchła w lidze, która odbyła się z Twoim udziałem?
Paweł Piątkiewicz: Sądzę, iż afera ta była sztucznie rozdmuchana. Większość zespołów biorących udział w lidzie, chociaż raz brała udział w podobnym przekręcie. Każdy kto logicznie rozumuje, będzie starał się działać na korzyść zespołu, nie zawsze legalnie. Jedni potrafią to robić lepiej inni gorzej. Pech chciał, że nasz przekręt został odkryty. Jest to jednak dłuższa historia.
D: Mógłby nam rozszerzyć co miałeś na myśli
PP: Cóż. Przekręty innych zespołów były puszczane płazem, jedynie sprawa, która dotyczyła zespołu iSport wyszła na jaw. Mam wrażenie, że administracja zauważa tylko te oszustwa, które mogą jakoś zagrozić dla pewnego zespołu. Tak było, kiedy mój były zespół pożyczył pieniądze na ulepszenie. Zostały one zabronione, kiedy dzięki nim zespół iSport, mógł zagrozić pewnym czerwonym bolidom. Również podobna sytuacja wniknęła z przekrętem. Tylko nasz przekręt wyszedł na jaw, chociaż wiemy, że nie była ona jedyna. Nie wydaje wam się to dziwne?
D: Co możesz powiedzieć o swojej formie w tym sezonie. Obecnie Twoje nazwisko widneje na czwartej pozycji w tabeli kierowców?
PP: Na początku sezonu miałem pewne problemy ze znalezieniem teamu. Cóż, taka jest prawda, że nikt we mnie nie wierzył. Ja obiecałem sobie, jednak że nie poddam się. Znalazłem zespół iSport, który z pewnymi kłopotami i niepewnościami przyjął mnie pod swoje skrzydła. Inauguracja sezonu była dla mnie koszmarem. Później jednak moja forma skakała. Raz pojechałem dobrze, innym razem gorzej. Nie ukrywam, że było to spowodowane innymi kierowcami, którzy niejednokrotnie zepsuli mi mój udział w Gran Prix.
D: Zapowiadałeś, że będziesz walczył o podium na koniec sezonu. Co się stało, że przeszedłeś do zespołu Super Nova?
PP: Nikt nie stawiał mnie w gronie faworytów, jednak pokazałem, że mam jednak jakieś umiejętności. Dwa razy stałem na podium, w innych wyścigach regularnie zdobywałem punkty i wyszło z tego moje czwarte miejsce. Zbyt bardzo chciałem osiągnąć dobry wynik, starałem się być jak najlepszym. Niestety nastąpiło zużycie materiałów. Mam już na karku swoje problemy osobiste i nie mam tyle czasu na poświęcenie się lidze. Coraz częściej myślę o odejściu z niej. Wolałem odejść do swojego zespołu i wspomóc go. Zespół ten jeździ na szarym końcu stawki już od dwóch sezonów. Kto wie, może gdyby nie inni kierowcy przywiózł bym, więcej punktów, aniżeli zdobyłem wjeżdżając na metę. Mogę także zdradzić, że mamy plany co do przyszłego sezonu.
D: A czy wiąże Cię coś z zespołem iSport?
PP: Z tym zespołem wiążą mnie wspomnienia i jak na razie najlepsze chwile obecnego sezonu. To w tym zespole zdobyłem wszystkie swoje dotychczasowe punkty oraz zdobyłem około połowę punktów dla samego zespołu. Mam również przyjacielskie kontakty z szefem, jednak mam mu za złe jego zachowanie. Zwolnił mnie mimo, że regularnie punktowałem. Niestety, taki jest ten sport. Raz jest się na wozie raz pod wozem. Nie usłyszałem nawet słów: ,,dziękuję'' za wspólną pracę.
D: Wiele kierowców skarży się na Twoje zachowanie. Mówią, że jesteś agresywny wobec nich. Możesz nam to wytłumaczyć?
PP: Mimo, że jeździmy razem ze sobą w jednej lidzie to nic tak na prawdę o sobie nie wiemy. Nasze życie prywatne, to nasze życie prywatne. W ostatnim czasie w moim życiu dużo się dzieje i gdy widzę, jak jeden z drugim kierowcą piszą bezsensowne posty, nie mogę przejść obojętnie. Muszę zareagować. A, że ostatnio wszystko mnie drażni to już inna sprawa.
Dziennikarz: Co sądzisz o ,aferze hazardowej'', która wybuchła w lidze, która odbyła się z Twoim udziałem?
Paweł Piątkiewicz: Sądzę, iż afera ta była sztucznie rozdmuchana. Większość zespołów biorących udział w lidzie, chociaż raz brała udział w podobnym przekręcie. Każdy kto logicznie rozumuje, będzie starał się działać na korzyść zespołu, nie zawsze legalnie. Jedni potrafią to robić lepiej inni gorzej. Pech chciał, że nasz przekręt został odkryty. Jest to jednak dłuższa historia.
D: Mógłby nam rozszerzyć co miałeś na myśli
PP: Cóż. Przekręty innych zespołów były puszczane płazem, jedynie sprawa, która dotyczyła zespołu iSport wyszła na jaw. Mam wrażenie, że administracja zauważa tylko te oszustwa, które mogą jakoś zagrozić dla pewnego zespołu. Tak było, kiedy mój były zespół pożyczył pieniądze na ulepszenie. Zostały one zabronione, kiedy dzięki nim zespół iSport, mógł zagrozić pewnym czerwonym bolidom. Również podobna sytuacja wniknęła z przekrętem. Tylko nasz przekręt wyszedł na jaw, chociaż wiemy, że nie była ona jedyna. Nie wydaje wam się to dziwne?
D: Co możesz powiedzieć o swojej formie w tym sezonie. Obecnie Twoje nazwisko widneje na czwartej pozycji w tabeli kierowców?
PP: Na początku sezonu miałem pewne problemy ze znalezieniem teamu. Cóż, taka jest prawda, że nikt we mnie nie wierzył. Ja obiecałem sobie, jednak że nie poddam się. Znalazłem zespół iSport, który z pewnymi kłopotami i niepewnościami przyjął mnie pod swoje skrzydła. Inauguracja sezonu była dla mnie koszmarem. Później jednak moja forma skakała. Raz pojechałem dobrze, innym razem gorzej. Nie ukrywam, że było to spowodowane innymi kierowcami, którzy niejednokrotnie zepsuli mi mój udział w Gran Prix.
D: Zapowiadałeś, że będziesz walczył o podium na koniec sezonu. Co się stało, że przeszedłeś do zespołu Super Nova?
PP: Nikt nie stawiał mnie w gronie faworytów, jednak pokazałem, że mam jednak jakieś umiejętności. Dwa razy stałem na podium, w innych wyścigach regularnie zdobywałem punkty i wyszło z tego moje czwarte miejsce. Zbyt bardzo chciałem osiągnąć dobry wynik, starałem się być jak najlepszym. Niestety nastąpiło zużycie materiałów. Mam już na karku swoje problemy osobiste i nie mam tyle czasu na poświęcenie się lidze. Coraz częściej myślę o odejściu z niej. Wolałem odejść do swojego zespołu i wspomóc go. Zespół ten jeździ na szarym końcu stawki już od dwóch sezonów. Kto wie, może gdyby nie inni kierowcy przywiózł bym, więcej punktów, aniżeli zdobyłem wjeżdżając na metę. Mogę także zdradzić, że mamy plany co do przyszłego sezonu.
D: A czy wiąże Cię coś z zespołem iSport?
PP: Z tym zespołem wiążą mnie wspomnienia i jak na razie najlepsze chwile obecnego sezonu. To w tym zespole zdobyłem wszystkie swoje dotychczasowe punkty oraz zdobyłem około połowę punktów dla samego zespołu. Mam również przyjacielskie kontakty z szefem, jednak mam mu za złe jego zachowanie. Zwolnił mnie mimo, że regularnie punktowałem. Niestety, taki jest ten sport. Raz jest się na wozie raz pod wozem. Nie usłyszałem nawet słów: ,,dziękuję'' za wspólną pracę.
D: Wiele kierowców skarży się na Twoje zachowanie. Mówią, że jesteś agresywny wobec nich. Możesz nam to wytłumaczyć?
PP: Mimo, że jeździmy razem ze sobą w jednej lidzie to nic tak na prawdę o sobie nie wiemy. Nasze życie prywatne, to nasze życie prywatne. W ostatnim czasie w moim życiu dużo się dzieje i gdy widzę, jak jeden z drugim kierowcą piszą bezsensowne posty, nie mogę przejść obojętnie. Muszę zareagować. A, że ostatnio wszystko mnie drażni to już inna sprawa.
NAJBLIŻSZE SESJE
GP Brazylii
| Kwalifikacje | Zakończona |
| Wyścig | Zakończona |
SERWERY

Serwer F1
Adres:
91.237.52.91:10000
Tor:
Sesja:
F1, Wyścig
Serwer wyłączony
| Serwer F1 | ![]() |
| Serwer egzaminacyjny | ![]() |
POGODA

Zachmurzenie
Powietrze:
20 °C
Tor:
26 °C
PIĄ

24 °C
SOB

23 °C
NIE

22 °C
TEAMSPEAK
ADMINISTRACJA SERII F1
Szef serii:
Pomocnicy:
KLASYFIKACJA
| Kierowcy | Zespoły |
| 01 | Adrian Babiński | 537 |
| 02 | Patryk Krutyj | 462 |
| 03 | Aleksy Mainusz | 364 |
| 04 | Marcel Pawiński | 316 |
| 05 | Dawid Czepiela | 269 |
| 06 | Maciej Wysmulski | 200 |
| 07 | Radosław Cupał | 189 |
| 08 | Wojciech Bobrowicz | 149 |
| 09 | Damian Wolkiewicz | 146 |
| 10 | Mateusz Majka | 142 |











