AKTUALNOŚCI
WIADOMOŚĆ
8 grudnia 2011
GP Japonii: Czy będą niespodzianki?
To już przedostatnia eliminacja tego sezonu. Najwyższe miejsca już zgarnięte, teraz walka toczy się tylko o drugie i trzecie lokaty na podiach. W obydwu seriach spodziewamy się niezwykłych widowisk. Nie ma się co dziwić, ponieważ tor Suzuka, na którym gościmy w ten weekend to obiekt niezwykły z długą tradycją. Wystarczy przypomnieć kibicom wydarzenia z przełomu lat 80 i 90, czyli słynne pojedynki Ayrtona Senny oraz Alaina Prosta. Tak więc niech te słowa staną się magnesem dla fanatyków sportów motorowych.
Sam tor położony jest bardzo malowniczo. Wielu kierowców bardzo lubi ten obiekt, lecz mimo to nie każdy radzi sobie na nim dobrze. Nasze okrążenie zaczynamy na prostej startowej, która lekko opada w dół. Pierwszy prawy zakręt można jeszcze jako tako przejechać bez odjęcia, natomiast do drugiego, również prawego trzeba już dohamować. I właśnie tu zaczyna się jeden z najciekawszych, najbardziej niesamowitych i wymagających sektorów na całym świecie. W dwóch słowach: z zakrętu w zakręt. Po wyjeździe z drugiego zakrętu mamy lewy, potem szybko prawy, niezbyt szeroki wyjazd, ustawiamy się po prawej stronie do kolejnego lewego zakrętu, który niemalże od razu przechodzi w prawy, a potem wspinaczka pod górkę, po lewym łuku, który doprowadza nas do kolejnych dwóch niesamowitych prawych zakrętów o nazwie "Degner Curve". Najbardziej niesamowite w nich jest to, że najdrobniejszy błąd kosztuje nas wyjazdem poza tor, a w efekcie sporą stratą czasową. Po wyjeździe z tej części toru znów jedziemy pod górę, tym razem do najwolniejszego zakrętu na torze. Pokonujemy ten nawrót i po prawym łuku, który przechodzi w zakręt nr 12, pokonywanym na pełnym gazie dojeżdżamy do ciekawej sekwencji o nazwie "Spoon Curve". Przejeżdżamy go i szybko kierujemy się do jednego z najsłynniejszych zakrętów świata - "130R". Kierowcy ze stalowymi nerwami nawet nie odejmują gazu w tej części toru. Potem tylko szykana prawy-lewy i po prawym łuku ogień na prosta startową.
Gdybyśmy mieli wskazać faworytów, oczywistym byłoby, że padłoby na Dominika Glinkę w serii F1, oraz Szymona Prokopczaka w GP2. W "jedynce" namieszać może Patryk Krutyj, choć nie są wykluczani obaj kierowcy teamów Ferrari oraz Renault. Zaskoczyć może również Team Lotus, czy "McLaren". Nie zapominajmy też o braciach Cupał. W GP2 walka powinna toczyć się pomiędzy: Ardenem, iSportem oraz Rapaxem. Zespół Racing Engineering również wydaje się być w dobrej formie. A może któryś z kierowców Addaxu? Przekonamy się o tym już w niedziele. Wszyscy spodziewają się niesamowitego widowiska i mamy nadzieje, że kierowcy nie zawiodą oczekiwań.
Sam tor położony jest bardzo malowniczo. Wielu kierowców bardzo lubi ten obiekt, lecz mimo to nie każdy radzi sobie na nim dobrze. Nasze okrążenie zaczynamy na prostej startowej, która lekko opada w dół. Pierwszy prawy zakręt można jeszcze jako tako przejechać bez odjęcia, natomiast do drugiego, również prawego trzeba już dohamować. I właśnie tu zaczyna się jeden z najciekawszych, najbardziej niesamowitych i wymagających sektorów na całym świecie. W dwóch słowach: z zakrętu w zakręt. Po wyjeździe z drugiego zakrętu mamy lewy, potem szybko prawy, niezbyt szeroki wyjazd, ustawiamy się po prawej stronie do kolejnego lewego zakrętu, który niemalże od razu przechodzi w prawy, a potem wspinaczka pod górkę, po lewym łuku, który doprowadza nas do kolejnych dwóch niesamowitych prawych zakrętów o nazwie "Degner Curve". Najbardziej niesamowite w nich jest to, że najdrobniejszy błąd kosztuje nas wyjazdem poza tor, a w efekcie sporą stratą czasową. Po wyjeździe z tej części toru znów jedziemy pod górę, tym razem do najwolniejszego zakrętu na torze. Pokonujemy ten nawrót i po prawym łuku, który przechodzi w zakręt nr 12, pokonywanym na pełnym gazie dojeżdżamy do ciekawej sekwencji o nazwie "Spoon Curve". Przejeżdżamy go i szybko kierujemy się do jednego z najsłynniejszych zakrętów świata - "130R". Kierowcy ze stalowymi nerwami nawet nie odejmują gazu w tej części toru. Potem tylko szykana prawy-lewy i po prawym łuku ogień na prosta startową.
Gdybyśmy mieli wskazać faworytów, oczywistym byłoby, że padłoby na Dominika Glinkę w serii F1, oraz Szymona Prokopczaka w GP2. W "jedynce" namieszać może Patryk Krutyj, choć nie są wykluczani obaj kierowcy teamów Ferrari oraz Renault. Zaskoczyć może również Team Lotus, czy "McLaren". Nie zapominajmy też o braciach Cupał. W GP2 walka powinna toczyć się pomiędzy: Ardenem, iSportem oraz Rapaxem. Zespół Racing Engineering również wydaje się być w dobrej formie. A może któryś z kierowców Addaxu? Przekonamy się o tym już w niedziele. Wszyscy spodziewają się niesamowitego widowiska i mamy nadzieje, że kierowcy nie zawiodą oczekiwań.
NAJBLIŻSZE SESJE
GP Brazylii
| Kwalifikacje | Zakończona |
| Wyścig | Zakończona |
SERWERY

Serwer F1
Adres:
91.237.52.91:10000
Tor:
Sesja:
F1, Wyścig
Serwer wyłączony
| Serwer F1 | ![]() |
| Serwer egzaminacyjny | ![]() |
POGODA

Zachmurzenie
Powietrze:
20 °C
Tor:
24 °C
PIĄ

24 °C
SOB

23 °C
NIE

22 °C
TEAMSPEAK
ADMINISTRACJA SERII F1
Szef serii:
Pomocnicy:
KLASYFIKACJA
| Kierowcy | Zespoły |
| 01 | Adrian Babiński | 537 |
| 02 | Patryk Krutyj | 462 |
| 03 | Aleksy Mainusz | 364 |
| 04 | Marcel Pawiński | 316 |
| 05 | Dawid Czepiela | 269 |
| 06 | Maciej Wysmulski | 200 |
| 07 | Radosław Cupał | 189 |
| 08 | Wojciech Bobrowicz | 149 |
| 09 | Damian Wolkiewicz | 146 |
| 10 | Mateusz Majka | 142 |











