Oko napisał(a):
YEAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!
FCCL SIĘ PRZYPOMINA ! COŚ PIĘKNEGO
Miałem ten zaszczyt widzieć wcześniej efekty pracy Karola
Dodane 06.04.12 01:28:A pro po CCL:
http://f1ccl.cba.pl/konferencja/ Najlepiej będzie, jak opowiem o całym sezonie z mojej perspektywy. Tak więc po pierwszym GP, moim faworytem do zdobycia tytułu najlepszego kierowcy ligi, był Kari. Zwłaszcza na Australii był od nas sporo szybszy, a potem szczęście mu dopisywało.
Wszystko zmieniło się, gdy pojawił się Clemson. Jego tempo było dla nas z początku wręcz przerażające. Praktycznie zarówno ja, Kari i Radek spanikowaliśmy. Ale chyba było jasne, że jeżeli ktoś ma bronić honoru rodziny, to mogłem to być jedynie ja, gdyż z nas tylko ja kumałem sety. xD Moje słowa potwierdzają wyniki pierwszego wyścigu z Clemsonem, czyli GP Hiszpanii, w którym zająłem drugie miejsce, zaraz za Clemsonem. Zapowiadała się zacięta walka z Clemsonem do ostatniego wyścigu.
Echhh niesamowite jest uczucie gdy czyta się to teraz, teraz kiedy wiadomo dlaczego miał takie tempo, oraz...
W Monako byłem szybszy od Clemsona, bo to tor uliczny, a on na nich sobie nie radzi tak dobrze.
oraz wiadomo dlaczego sobie nie radzi w Monako.
3 następne wyścigi nie były do końca udane. Walencja to kolejny tor, który mi nie odpowiada, Węgry wygrałbym, ale miałem problemy z paliwem,
a we Włoszech Clemson zaczął używać nowych cheatów, dlatego nie byłem w stanie nawiązać z nim walki.
hahahaha podejrzewam ze Clems śmiał sie wtedy tak jak ja teraz. Tylko że ja sie śmieje z sympatii, a on sie śmiał z tego, ze myślał że będzie robił wszystkich w chuya.
Dopiero w następnym wyścigu odkryłem nowe cheaty, dzięki którym mogłem trzymać się blisko Clemsa.
Podsumowując, dla mnie cały sezon to prywatna wojna z Clemosnem xD, którą dość szczęśliwie wygrałem. W następnym sezonie szykuje się jeszcze bardziej zacięty pojedynek. Na szczęście dzięki moim dojściom w administracji wiem, że nowy mod może trochę utrudnić życie zarówno Clemsonowi jak i mi. Mam taką nadzieję, bo chcę w końcu, żeby wszyscy docenili kierowców, którzy nie znają się tak dobrze na setach jak nasza dwójka.
Kiedyś twierdziłeś że jesteś gorszy od niego. Teraz wiesz, że pokonałbyś go z palcem ....
Karol:
Moja współpraca w zespole jest znakomita. Nie wyobrażam sobie lepszej. Dominik to spoko gość!
hihihihihihihihi Serioooo???
I to by było tyle kompromitujących was, moi drodzy "smrodów" ciągnących się za wami od czasu aż niejaki Dominik Glinka postanowił zacząć nas robic w chuya.
Dobranoc.