Łukasz Dams napisał(a):
To, że stwarza to kolejne niebezpieczeństwo. Tył stawki zamiast skupić się na przeciwnikach z przodu, żeby trzymać się blisko ich tylnych skrzydeł, będzie robić niebezpieczne manewry, żeby obronić swoją pozycję. Te manewry będą przy niewielkich prędkościach, a wtedy ostatni kierowca, która nie ma nic do stracenia, z pełną prędkością będzie ich "mijać".
Mam nadzieję, że te poprawki jednego z moich poprzednich postów pozwolą wam zrozumieć. Jaśniej nie da się tego wyjaśnić. A przykłady można zobaczyć w Kanadzie podczas wyścigu GP2.
Dodane 16 czerwca 2013 18:50:Albo PSC na Hockenheim. Tylko dlatego, że kierowcy uważają, że wyprzedzać się można po przekroczeniu linii mety, czyli tak jak jest w realu, ostatni kierowca nie wyprzedził wszystkich. A mógł.