Generalnie w sensie realistycznym dodawanie karnych pozycji na starcie też nie zawsze szkodzi kierowcy - dajmy na to dostaje karę +5 pozycji, a w kwalach jest 17. Czy będąc 17 w kwalach nie lepiej startować jako 22 i nie bać się o udział w hołocie?

To trudne sprawy. Generalnie ja bym szukał rozwiązania z surowym taryfikatorem, gdzie kara kilkunastu sekund zamienia się w karę startu z alei serwisowej i niech ginie!

A dalej patrząc, to moim zdaniem warto dążyć do tego, że kierowca, który wikła się z incydenty dwa weekendy z rzędu, powinien przynajmniej jeden weekend później odpocząć, bo jeżeli w ciągu dwóch rund miał skuteczność wypadkową 100%, to można zaczynać snuć podejrzenia, że w 3 weekend będzie podtrzymanie trendu...