INBA trwa w najlepsze, więc przychodzimy z kremówkami.
Optymalnym rozwiązaniem będzie fizyka dostosowana na zysk dla ludzi, którzy jeżdzą bez pomocy (F4 i F8). Nie mówię, żeby to było 0,5s/okr od razu, bo to przesada, ale nie może być tak, że na jeździe bez tego tracą.
No i tu zaczęły się schody, bo nie spełniono szacowanych założeń ( cóż za niespodzianka!). Ale widząc obecny stan rzeczy na górze w F1, zmian nie będzie, więc bijemy się o nic.
Generalnie to widać, że jeden kolega szybko zmienił zdanie nt. TC. Koterie i koteryjki, interesy i interesiki. Wyłącznie własne rzecz jasna. Niektórzy to sobie z tego niezły burdel zrobili.
Podsumowując:
a) F1 będzie tracić na frekwencji, bo było tak zawsze, ale utrudnianie F1 temu pomoże
b) Zamiast wyrównanej walki, są spore różnice , rozumiem, że w Kanadzie, Belgii czy Japonii w I 2016 było za mało walki w ścisłej czołówce?
c) Hurr durr wyciąganie wniosków po loteryjnej Australii jest bardzo obiektywne

Może sobie stinty na ostatnich 10 kółkach poanalizujemy? Bez jaj panowie...
d) Sam wyścig był nudny, a sama loteryjność powinna temu pomóc. Tu by się bardziej przydało nieco ściąć tunel, bo za dużo dawał, bo też szybko kierowcy dochodzili i wojowanie na mieczyki szybko się skończyło .
e) Pisałem kiedyś (na adminach),
Nie tędy droga, zabawa w profesjonalnego simracera ( w 107%), to nie ten adres.
. Wiadomo, że ci naj, pro powinni stać na piedestale. Tylko, że nie powinno się też bardziej kopać tych słabszych. Niestabilność serii, połączona z "przerostem formy nad treścią" powoduje bagienko.
Na zakończenie
NIE STOJĘ PO ŻADNEJ ZE STRON, BO KAŻDA JEST SKRAJNIE GŁUPIA I NAPALONA JAK TRACZ DO INTERESÓW. Przy zachowaniu obecnego układu GT i GP2 ponownie triumfują i to z większym rozmachem. Brawo dla snobów, bawcie się wesoło z 10 kierowcami, kiedy cierpliwość się pewnym skończy.
Czekam serdecznie na obrzucanie pewną substancją