AKTUALNOŚCI
WIADOMOŚĆ
Seria F1 | 13 maja 2014
Patryk Krutyj pierwszy na Hungaroringu!
Raz jeszcze kierowca Mercedesa udowodnił, że nie ma sobie równych. Spokojnie wygrał wyścig o Grand Prix Węgier. Drugie miejsce zajął Maciej Młynek.
Kiepsko wystartował reprezentant Red Bull Racing - Łukasz Jasiński. Wyścig rozpoczął z ósmego pola, ale już za pierwszym zakrętem spadł na 11. lokatę. O trzy oczka mniej niż w kwalifikacjach znalazł się także Sebastian Kosmala. Jak zwykle perfekcyjnie zaczął Patryk Krutyj utrzymując się na prowadzeniu. Z kolei Maciej Młynek odzyskał trzecie miejsce, które stracił na moment walcząc z Michałem Burzyńskim.
Na piątym okrążeniu na końcu stawki walczył duet Force India w składzie Oskar Adamczak i Patryk Gerber. Ten drugi okazał się lepszy zostawiając z tyłu swojego team-mate’a. Jednak już na tym etapie rywalizacji wyraźnie było widać, że hinduska stajnia odstaje od reszty stawki. Mimo to kontynuowali wyścig mając nadzieję na choćby jeden punkcik.
O siódmą lokatę walczyła trójka kierowców: Dawid Czepiela, Dawid Nitka i Łukasz Dams. Tylko reprezentant Saubera miał twardszą mieszankę. Pozostała dwójka wystartowała na opon z żółtym paskiem. Dawało im to przewagę w czasach okrążeniach, jednakże charakterystyka tego toru nie pozwoliła im szybko wyprzedzić Czepielę. Udało im się to dopiero po kilku kółkach.
W tym czasie, z przodu kolorowej karawany doszło do zmian. Maciej Młynek zdołał wyprzedzić Radosława Cupał. Ten próbował jeszcze coś wskórać, ale wszystkie jego starania poszły na marne. Musiał zadowolić się z trzeciej pozycji.
Pierwszym pechowcem wyścigu był Mateusz Żarski z Ferrari. Zbyt głęboko najechał na tarkę w zakręcie nr 13, stracił panowanie nad bolidem i uderzył prawym przednim kołem o bandę okalającą tor. Jak to często w życiu bywa, guma nie wytrzymała mocnych uderzeń i pękła, przez co Mateusz musiał przedwcześnie zjechać do swoich mechaników.
Pierwsze planowe wizyty w pit-stopie zaczęły się na 9. okrążeniu i wtedy z jazdy zrezygnował Adam Jurzysta. Prawdopodobnie doszło do jakieś awarii elektroniki w samochodzie McLarena. Wyścig na Hungaroringu był kolejnym, który Adam nie ukończył. Czy pech kiedykolwiek opuści tego zawodnika?
Po zmianach opon stawka nam się trochę pomieszała. Trzecią pozycję przed Sebastianem Kosmalą bronił Michał Burzyński z Lotusa. Był jednak wolniejszy od kierowcy McLarena i musiał ustąpić mu miejsca. Za nimi jak cień podążał Radosław Cupał. W środku stawki Dawida Nitkę doganiał Dawid Czepiela, a Łukasza Damsa, Łukasz Jasiński. Szybkozużywające się miękkie opony w Sauberze spowodowały, że czwarty kierowca w klasyfikacji ponownie zagościł w alei serwisowej. Kilka minut później Dawidowie ponownie ze sobą walczyli. Tym razem doszło do kolizji pomiędzy nimi, w której najbardziej ucierpiał Czepiela tracąc kilka cennych sekund. Z kolei Łukaszowie jechali blisko siebie dopiero pod koniec wyścigu. Błędna strategia Jasińskiego sprawiła, że raz jeszcze musiał zmienić opony, bo te, na których jechał były już w opłakanym stanie. Dams odetchnął z ulgą widząc w lusterku ciemnoniebieski bolid z żółtym nosem zjeżdżający do boksu.
Na mecie nie było niespodzianki. Kolejny wyścig, który od początku do końca był pod dyktando Patryka Krutyja. Zanosi się na to, że nikt go nie powstrzyma i trzeci raz z rzędu zgarnie mistrzostwo serii F1.
Na piątym okrążeniu na końcu stawki walczył duet Force India w składzie Oskar Adamczak i Patryk Gerber. Ten drugi okazał się lepszy zostawiając z tyłu swojego team-mate’a. Jednak już na tym etapie rywalizacji wyraźnie było widać, że hinduska stajnia odstaje od reszty stawki. Mimo to kontynuowali wyścig mając nadzieję na choćby jeden punkcik.
O siódmą lokatę walczyła trójka kierowców: Dawid Czepiela, Dawid Nitka i Łukasz Dams. Tylko reprezentant Saubera miał twardszą mieszankę. Pozostała dwójka wystartowała na opon z żółtym paskiem. Dawało im to przewagę w czasach okrążeniach, jednakże charakterystyka tego toru nie pozwoliła im szybko wyprzedzić Czepielę. Udało im się to dopiero po kilku kółkach.
W tym czasie, z przodu kolorowej karawany doszło do zmian. Maciej Młynek zdołał wyprzedzić Radosława Cupał. Ten próbował jeszcze coś wskórać, ale wszystkie jego starania poszły na marne. Musiał zadowolić się z trzeciej pozycji.
Pierwszym pechowcem wyścigu był Mateusz Żarski z Ferrari. Zbyt głęboko najechał na tarkę w zakręcie nr 13, stracił panowanie nad bolidem i uderzył prawym przednim kołem o bandę okalającą tor. Jak to często w życiu bywa, guma nie wytrzymała mocnych uderzeń i pękła, przez co Mateusz musiał przedwcześnie zjechać do swoich mechaników.
Pierwsze planowe wizyty w pit-stopie zaczęły się na 9. okrążeniu i wtedy z jazdy zrezygnował Adam Jurzysta. Prawdopodobnie doszło do jakieś awarii elektroniki w samochodzie McLarena. Wyścig na Hungaroringu był kolejnym, który Adam nie ukończył. Czy pech kiedykolwiek opuści tego zawodnika?
Po zmianach opon stawka nam się trochę pomieszała. Trzecią pozycję przed Sebastianem Kosmalą bronił Michał Burzyński z Lotusa. Był jednak wolniejszy od kierowcy McLarena i musiał ustąpić mu miejsca. Za nimi jak cień podążał Radosław Cupał. W środku stawki Dawida Nitkę doganiał Dawid Czepiela, a Łukasza Damsa, Łukasz Jasiński. Szybkozużywające się miękkie opony w Sauberze spowodowały, że czwarty kierowca w klasyfikacji ponownie zagościł w alei serwisowej. Kilka minut później Dawidowie ponownie ze sobą walczyli. Tym razem doszło do kolizji pomiędzy nimi, w której najbardziej ucierpiał Czepiela tracąc kilka cennych sekund. Z kolei Łukaszowie jechali blisko siebie dopiero pod koniec wyścigu. Błędna strategia Jasińskiego sprawiła, że raz jeszcze musiał zmienić opony, bo te, na których jechał były już w opłakanym stanie. Dams odetchnął z ulgą widząc w lusterku ciemnoniebieski bolid z żółtym nosem zjeżdżający do boksu.
Na mecie nie było niespodzianki. Kolejny wyścig, który od początku do końca był pod dyktando Patryka Krutyja. Zanosi się na to, że nikt go nie powstrzyma i trzeci raz z rzędu zgarnie mistrzostwo serii F1.
Wyniki:
| Poz | Kierowca | Zespół | Okr | Czas |
|---|---|---|---|---|
| 01 | Patryk Krutyj | Mercedes | 35 | 0:48:12.673 |
| 02 | Maciej Młynek | Red Bull Racing | 35 | +0:19.348 |
| 03 | Michał Burzyński | Lotus | 35 | +0:26.945 |
| 04 | Sebastian Kosmala | McLaren | 35 | +0:29.330 |
| 05 | Radosław Cupał | Sauber | 35 | +0:34.297 |
| 06 | Dawid Czepiela | Sauber | 35 | +0:47.938 |
| 07 | Łukasz Dams | Mercedes | 35 | +0:53.701 |
| 08 | Rafał Cupał | Ferrari | 35 | +0:56.199 |
| 09 | Łukasz Jasiński | Red Bull Racing | 35 | +0:56.741 |
| 10 | Dawid Nitka | Lotus | 35 | +0:59.931 |
| 11 | Patryk Gerber | Force India | 33 | +2 okr. |
| 12 | Oskar Adamczak | Force India | 32 | +3 okr. |
| 13 | Mateusz Żarski | Ferrari | 29 | DNF |
| 14 | Adam Jurzysta | McLaren | 8 | DNF |
KOMENTARZE
Brak postów
NAJBLIŻSZE SESJE
SERWERY

Serwer F1
Adres:
91.237.52.91:10000
Tor:
Sesja:
F1, Wyścig
Serwer wyłączony
| Serwer F1 | ![]() |
| Serwer GT | ![]() |
| Serwer egzaminacyjny | ![]() |
POGODA

Zachmurzenie
Powietrze:
20 °C
Tor:
27 °C
PIĄ

24 °C
SOB

23 °C
NIE

22 °C
TEAMSPEAK
ADMINISTRACJA GŁÓWNA
KLASYFIKACJA
| Kierowcy | Zespoły |
| Seria F1 | ||
|---|---|---|
| 01 | Adrian Babiński | 537 |
| 02 | Patryk Krutyj | 462 |
| 03 | Aleksy Mainusz | 364 |
| Seria GT | ||
|---|---|---|
| 01 | Patryk Krutyj | 253 |
| 02 | Radosław Bogusz | 191 |
| 03 | Mateusz Bogusz | 177 |










