Seria
GP2 | 7 września 2015
Marcel Pawiński zwycięzcą pierwszej rundy!
Inaugurujący sezon II 2015, Fuji przyniosło sporo nieoczekiwanych rezultatów. W efekcie najlepszy okazał się Marcel Pawiński (ART), który wyprzedził świetnie spisującego się Jakuba Brańskiego (HRT), oraz Jacka Hamburga (Williams).
Po niespodziewanych kwalifikacjach, pogoda podczas wyścigu postanowiła odpuścić kierowcą GP2, jednak nad torem, przez cały wyścig, wisiały czarne chmury. Ostatecznie obeszło się bez deszczu, a kierowcy mogli rywalizować w suchych warunkach.
Gdy zgasło pięć czerwonych świateł, a kierowcy pokonali pierwszy zakręt świetnym startem popisał się Mateusz Kaczyński (HRT), awansując na drugie miejsce. Na pewno nieco zdezorientowany był Mateusz Majka (Hyperion), który spadł na 4. pozycję.
Na nieszczęście już po pierwszym sektorze mieliśmy ofiarę, którą był Adrian Homoncik (Corvetta), który zderzył się z Karolem Piękosiem (Hyperion).
Za odrabianie strat wziął się Majka, który okrążenie później wyprzedził dwójkę HRT, a następnie zbliżył się do Hamburga, gdzie toczyła się zażarta walka. W międzyczasie pożegnaliśmy kolejnego zawodnika - tym razem był to Max Prus (Logitech). Jadąc na 7. pozycji popełnił błąd, wpadając wprost pod koła Aleksego Mainusza (DFP). Niestety przy takich uszkodzeniach jazda nie była już możliwa. Chwilę później to własnie kierowca DFP został poszkodowany, przez Piękosia, jednak skończyło się na obrocie bolidu i spadku na ostatnią, 13. pozycje.
Po 8. okrążeniach dziesiątka prezentowała się następująco: Majka, Hamburg, Kaczyński, Pawiński, Brański, Pieczykolan (ART), Płonka, Słomiński (obaj Mercedes), Wolkiewicz (Rebellion) oraz Mainusz.
Jako pierwszy mechaników odwiedził Kaczyński, zakładając do swojego bolidu opony twarde, przy czym większość stawki, swój pierwszy stint pokonało własnie na tej mieszance. Okrążenie później zjechali kolejno: Hamburg, Pawiński, Brański, Płonka, Pieczykolan, Mainusz, Żmudziński. Lider wyścigu, Majka wciąż utrzymywał się na torze, jednak jego tempo nie było na odpowiednim poziomie, więc pod koniec okrążenia postanowił udać się do mechaników.
O drugą pozycję walczyć zaczął Pawiński i Kaczyński. Opony miękkie w bolidzie ART dały przewagę, po czym Pawiński mógł spokojnie odjechać od kierowcy HRT. Z tyłu natomiast walczył Słomiński z Mainuszem (pozycja 8. i 9.) Ostatecznie DFP uporało się z wściekle broniącym się Mercedesem. Na szarym końcu przetasowywali się między sobą Żmudziński (DFP), oraz Wysmulski (Williams).
Będącemu na prowadzeni Majce, awarii uległ silnik, w skutek czego musiał pożegnać się z wyścigiem. Szkoda, bo kierowca mógł zaliczyć bardzo dobry debiut.
Gdy większość stawki podróżowało na oponach miękkich, Kaczyński będąc na oponach twardych odpierał ataki Hamburga. W ostateczności kierowca Williamsa okazał się lepszy. Siódmą pozycję stracił Płonka, na rzecz Pieczykolana, a wszystkiemu z czasem zaczął się przyglądać Mainusz.
Druga tura boksów odbyła się na 18. i 19. okrążeniu. Jako pierwsi do mechaników zawitali Kaczyński, Płonka, Mainusz, Słomiński, Żmudziński, Wysmulski; następnie cała czołówka (kolejno: Pawiński, Brański, Hamburg, Pieczykolan).
Ostatnie okrążenia były szczególnie emocjonujące, gdyż o 5. lokatę walczył Mainusz z Pieczykolanem.
Wyścig zakończył się zwycięstwem Pawińskiego, a podium uzupełnił Brański, który zaliczył kapitalny powrót. Podium uzupełnił Jacek Hamburg. Za podium ostatecznie znaleźli się Kaczyński, Mainusz, Pieczykolan, Płonka, Słomiński. Żmudziński i Wysmulski walczyli do końca o 9. pozycję, jednak na metę jako pierwszy wjechał bolid Williamsa, tak więc Maciej musiał zadowolić sie jednym punktem.
Po otwarciu sezonu, kierowcy udają się do Europy, na tor Estoril. Tam również emocji nie zabraknie. Do zobaczenia!