AKTUALNOŚCI
WIADOMOŚĆ
18 października 2011
Bartek Kopaniarz: Syn marnotrawny wrócił do zespołu.
Dzisiaj udało nam się przeprowadzić wywiad z Bartkiem Kopaniarzem ścigający się dla zespołu Super Nova. Nasza rozmowa była prowadzona na wiele tematów, jednak bardzo długo krażyliśmy wokół jego zespołu. Zapraszamy do zapoznania się z materiałem.
Dziennikarz: W tamtym sezonie odszedłeś z teamu Super Nova. Od początku tego znów w nim jeździsz. Co natchnęło Cię do powrotu do tego zespołu?
Bartek Kopaniarz: Tak, po kilku wyścigach odszedłem do zespołu Rapax i jeździłem w nim już do końca sezonu. Jednak na testach przedsezonowych w zespole jeździli już inni kierowcy, a więc postanowiłem szukać innego pracodawcy. I tak się trafiło, że syn marnotrawny wrócił do zespołu dzięki któremu trafił do GP2.
D: W pierwszym wyścigu obecnego sezonu zdobyłeś cenne punkty dla siebie i dla zespołu. Wszyscy mieli nadzieję, że już nastąpiła chwila przełamania iprzyzwyczaiłeś się do jazdy w serii GP2. Co było przyczyną spadku Twojej formy?
BK: W pierwszym wyścigu w Australii nie zdobyłem punktów. Pierwsze i jak na razie jedyne punkty zdobyłem w Malezji. Forma od początku jest słaba, ale tor Sepang jest moim ulubionym torem w kalendarzu i myślę, że dlatego zdobyłem tam bardzo ważne 3 punkty. Mam na tym torze dobraną strategię, którą kierowałem się przez cały wyścig, co jak widać przyniosło efekty.
D: Rózni kierowcy przychodzą i odchodzą z zespołu Super Nova. Ty jesteś jedynym kierowcą, który tak długo jeździ w tym zespole. Czy coś się z nim łączy?
BK: Nie oszukujmy się, nie jestem najlepszym kierowcą, a więc inne zespoły poszukują lepszych kierowców, mam podpisany długoterminowy kontrakt z SN i staram się go dotrzymać. Z drugiej strony myślę, że jazda w innym, lepszym zespole pozwoliłaby mi się rozwinąć i pokazać pełnię moich możliwości. Czy coś mnie łączy? Zapewne osoba szefa zespołu z którym mam świetny kontakt, a także znam go osobiście.
D: Jak układała Ci się współpraca z obecnym vicemistrzem ligi?
BK: Jak każdy z nas wie, Frankenstain (przyp.red. Karol Majewski) nie zagrzał długo miejsca w naszym zespole, a więc nie mogę powiedzieć nic na temat naszej wspólnej współpracy.
D: Chodzą pogłoski, że do Twojego zespołu ma przyjść Patryk Strzała. Jak sądzisz czego mógłbyś go nauczyć, a co wyciągnąć ze współpracy?
BK: Są to chyba tylko pogłoski, bo miał podpisany już kontrakt z zespołem i po bardzo krótkim czasie go zerwał, a więc wątpie, że znowu do nas przyjdzie. Myślę, że moglibyśmy popracować nad jego bardzo agresywną jazdą, bo przez taką jazdę otrzymuje on wiele kar, a więc może tracić szanse na punkty. Co mógłbym wyciągnąć. Dobrze ustawia swój bolid z czym ja mam kosmiczne problemy, więc myślę, że mógłby mnie troche poduczyć.
D: Na początku sezonu straciłeś szefostwo nad zespołem Coloni, który został wycofany z rozgrywek. Jak się z tym obszedłeś?
BK: Jeżeli mam być szczery to byłem bardzo zawiedziony. Miałem nadzieję, że skoro straciłem zespół to otrzymam inny, który szefa nie posiadał, jednak szefostwo nad tymi zespołami dostali inni. No cóż, trzeba się było z tym pogodzić...
D: Na koniec opowiedz nam swój pierwszy wyścig w lidze oraz to jak się tutaj dostałeś
BK: Taaaaaaak. Mój pierwszy wyścig. Sezon I 2011, tor w Kanadzie, na którym to także zdawałem licencję kierowcy. Zająłem w nim nie najlepsze 10 miejsce, ale i tak byłem bardzo zadowolony z debiutu. Pokonałem w nim kolegę z zespołu- Kowcyka (przyp. red. Marcin Kowalczyk). A to było jednym z moich głównych celów debiutu. Przez bardzo długi czas do jazdy w lidze namawiał mnie Wlazły (przy.red. Paweł Piątkiewicz). Początkowo byłem nastawiony do tego sceptycznie, nie miałem czasu ani chęci. Lecz z biegiem czasu naciskał bardziej, aż w końcu się zgodziłem. Teraz nie wyobrażam sobie weekendu bez The One League.
Dziennikarz: W tamtym sezonie odszedłeś z teamu Super Nova. Od początku tego znów w nim jeździsz. Co natchnęło Cię do powrotu do tego zespołu?
Bartek Kopaniarz: Tak, po kilku wyścigach odszedłem do zespołu Rapax i jeździłem w nim już do końca sezonu. Jednak na testach przedsezonowych w zespole jeździli już inni kierowcy, a więc postanowiłem szukać innego pracodawcy. I tak się trafiło, że syn marnotrawny wrócił do zespołu dzięki któremu trafił do GP2.
D: W pierwszym wyścigu obecnego sezonu zdobyłeś cenne punkty dla siebie i dla zespołu. Wszyscy mieli nadzieję, że już nastąpiła chwila przełamania iprzyzwyczaiłeś się do jazdy w serii GP2. Co było przyczyną spadku Twojej formy?
BK: W pierwszym wyścigu w Australii nie zdobyłem punktów. Pierwsze i jak na razie jedyne punkty zdobyłem w Malezji. Forma od początku jest słaba, ale tor Sepang jest moim ulubionym torem w kalendarzu i myślę, że dlatego zdobyłem tam bardzo ważne 3 punkty. Mam na tym torze dobraną strategię, którą kierowałem się przez cały wyścig, co jak widać przyniosło efekty.
D: Rózni kierowcy przychodzą i odchodzą z zespołu Super Nova. Ty jesteś jedynym kierowcą, który tak długo jeździ w tym zespole. Czy coś się z nim łączy?
BK: Nie oszukujmy się, nie jestem najlepszym kierowcą, a więc inne zespoły poszukują lepszych kierowców, mam podpisany długoterminowy kontrakt z SN i staram się go dotrzymać. Z drugiej strony myślę, że jazda w innym, lepszym zespole pozwoliłaby mi się rozwinąć i pokazać pełnię moich możliwości. Czy coś mnie łączy? Zapewne osoba szefa zespołu z którym mam świetny kontakt, a także znam go osobiście.
D: Jak układała Ci się współpraca z obecnym vicemistrzem ligi?
BK: Jak każdy z nas wie, Frankenstain (przyp.red. Karol Majewski) nie zagrzał długo miejsca w naszym zespole, a więc nie mogę powiedzieć nic na temat naszej wspólnej współpracy.
D: Chodzą pogłoski, że do Twojego zespołu ma przyjść Patryk Strzała. Jak sądzisz czego mógłbyś go nauczyć, a co wyciągnąć ze współpracy?
BK: Są to chyba tylko pogłoski, bo miał podpisany już kontrakt z zespołem i po bardzo krótkim czasie go zerwał, a więc wątpie, że znowu do nas przyjdzie. Myślę, że moglibyśmy popracować nad jego bardzo agresywną jazdą, bo przez taką jazdę otrzymuje on wiele kar, a więc może tracić szanse na punkty. Co mógłbym wyciągnąć. Dobrze ustawia swój bolid z czym ja mam kosmiczne problemy, więc myślę, że mógłby mnie troche poduczyć.
D: Na początku sezonu straciłeś szefostwo nad zespołem Coloni, który został wycofany z rozgrywek. Jak się z tym obszedłeś?
BK: Jeżeli mam być szczery to byłem bardzo zawiedziony. Miałem nadzieję, że skoro straciłem zespół to otrzymam inny, który szefa nie posiadał, jednak szefostwo nad tymi zespołami dostali inni. No cóż, trzeba się było z tym pogodzić...
D: Na koniec opowiedz nam swój pierwszy wyścig w lidze oraz to jak się tutaj dostałeś
BK: Taaaaaaak. Mój pierwszy wyścig. Sezon I 2011, tor w Kanadzie, na którym to także zdawałem licencję kierowcy. Zająłem w nim nie najlepsze 10 miejsce, ale i tak byłem bardzo zadowolony z debiutu. Pokonałem w nim kolegę z zespołu- Kowcyka (przyp. red. Marcin Kowalczyk). A to było jednym z moich głównych celów debiutu. Przez bardzo długi czas do jazdy w lidze namawiał mnie Wlazły (przy.red. Paweł Piątkiewicz). Początkowo byłem nastawiony do tego sceptycznie, nie miałem czasu ani chęci. Lecz z biegiem czasu naciskał bardziej, aż w końcu się zgodziłem. Teraz nie wyobrażam sobie weekendu bez The One League.
NAJBLIŻSZE SESJE
SERWERY

Serwer F1
Adres:
91.237.52.91:10000
Tor:
Sesja:
F1, Wyścig
Serwer wyłączony
| Serwer F1 | ![]() |
| Serwer GT | ![]() |
| Serwer egzaminacyjny | ![]() |
POGODA

Zachmurzenie
Powietrze:
21 °C
Tor:
29 °C
PIĄ

24 °C
SOB

23 °C
NIE

22 °C
TEAMSPEAK
ADMINISTRACJA GŁÓWNA
KLASYFIKACJA
| Kierowcy | Zespoły |
| Seria F1 | ||
|---|---|---|
| 01 | Adrian Babiński | 537 |
| 02 | Patryk Krutyj | 462 |
| 03 | Aleksy Mainusz | 364 |
| Seria GT | ||
|---|---|---|
| 01 | Patryk Krutyj | 253 |
| 02 | Radosław Bogusz | 191 |
| 03 | Mateusz Bogusz | 177 |









