Seria
GP2 | 13 stycznia 2013
Cezary Kołcz zdobywcą pierwszego PP w sezonie

Pierwsza sesja kwalifikacyjna, nie obyła się bez wielkich emocji. Walkę o lokaty stoczyło aż 17 kierowców, a pierwsza dziewiątka zmieściła się w jednej sekundzie. Świadczy to wyrównanym poziomie w stawce, co będzie sprawiało, ze wyscigi będą bardzo ciekawe. Najlepszy czas w pierwszych kwalifikacjach sezonu wykręcił Cezary Kołcz z zespołu HRT.
Od pierwszych minut na torze było bardzo ciasno. Jako pierwszy na tor wyjechał Dawid Kuszel(DFP) i to on ustanowił najlepszy czas, który utrzymywał sie przez 10 minut. Drugą lokatę zajmował Cezary Kołcz(HRT). Jego czas od lidera był gorszy o 0:00.17. Trzecie miejsce wpadło Łukaszowi Jasińskiemu(Łada), a czwarty Maciej Młynek(Verva). Sesja wypadała bardzo spokojnie, nie było większych wykroczeń kierowców serii GP2. Wolniejsi kierowcy bez problemów starali się przepuszczać tych szybszych, którzy walczyli o Pole Position od samego początku.
Zabrakło kilku kierowców, którzy również mogli się wspiąć wysoko w tabeli. Między innymi Sebastiana Cyglera(Hoonigan), bo jego zaletą jest zdolność do czystego pokonywania zakrętów, a także Dawida Czepieli(HRT), czyli kolegi zespołowego zdobywcy PP. Istotnym faktem jest to, iż Dawid Kuszel, na swoim ostatnim okrążeniu, gdzie poprawił czas pierwszego i drugiego sektora o łącznie 0:00:306 do lidera sesji, w trzecim sektorze zjechał do boksów. Być może nie wiedział o takiej poprawie.
Zespoły, które najbardziej rozczarowały to z pewnością Verva oraz Sauber. Dwaj reprezentanci Vervy mieli ogromne problemy z tempem narzuconym przez czołówkę i Kacper Nogaj zajął odległe 10 miejsce. Jak na zespół z trzema mistrzowskimi tytułami, to możemy mówić o rozczarowaniu. Dużo lepiej pojechał drugi kierowca, Maciej Młynek. Jego piąty rezultat jest na otarcie łez szefowi zespołu.
Pierwsze miejsce to wspominany już wielokrotnie Cezary Kołcz(HRT). Jego czas 1:30.197, to najlepszy wynik na oficjalnych sesjach. Drugi rezulat należy do Dawida Kuszel(DFP), natomiast trzecie miejsce zasłużenie odbiera Szymon Prokopczak(Polsat GP). Jego bolid mimo gorszych osiągnięć był idealnie dopasowany pod styl jazdy tego kierowcy, co możemy powiedzieć również o kierowcy z czwartym czasem Łukaszu Jasińskim (Łada). Piąte miejsce to Maciej Młynek(Verva) a zaraz za nim Krystian Osiński(Lotus). Lotus w tym sezonie ma bardzo dopracowane malowanie, a kierowcy również prezentują dobry poziom. Zobaczymy co będzie dalej. Siódma lokata i Patryk Łucków(Polsat GP). Ósme miejsce to Radosław Cupał(DFP), a dziewiąty był Marek Jabłoński(AIR GP2). Dziesiątkę zamykał kierowca, który najbardziej rozczarował. Kacper Nogaj(Verva). Pierwsze miejsce, ale w drugiej dziesiątce należy do Jakuba Brańskiego(Mercedes GP), za nim był Szymon Kmiecik(Lotus), Mateusz Kaczyński(Mild Seven) oraz na czternastym miejscu Dawid Bęgier(Marlboro), słabo. A zapowiadał walkę o podium. Pozycja piętnasta, Maciej Paruch(Mercedes GP), a miejsce przedostatnie i ostatnie to reprezentanci Saubera, Dawid Szulc oraz Dawid Ostój.
W niedzielę wyścig. Nasza redakcja może zagwarantować dużą dawkę adrenaliny. Po czasach wnioskujemy, że nikt nie odpuści. Walka będzie się toczyła o każdy ułamek toru. Godzina 20:30, zapraszamy do śledzenia wyników na bieżąco. A teraz dziękuję bardzo za to, że mogłem z wami podzielić się moimi wrażeniami z tej sesji.