Rafik, nie da się do Ciebie trafić. Wypisujesz same totalnie nielogiczne i bezsensowne teorie, które potwierdza jedynie Twój podwładny Marcel. Trudno jest Ci wytłumaczyć zasady normalnego i naturalnego ścigania. Chyba ich po prostu nie rozumiesz.
Nie może być tak, że ktoś zajeżdża Ci SPECJALNIE drogę, wypycha Cię poza tor i nie dostaje za to kary, bo TY oceniasz, że nie zareagował inaczej, bo NIE WIDZIAŁ, NIE ZDĄŻYŁ ZAUWAŻYĆ, czy jeszcze inna herezja.
Kierowca znajdujący się z przodu ma pierwszeństwo, to prawda, ale kierowca, który znajduje się w połowie wysokości jego bolidu uzyskuje już swoje prawa i należy bezwzględnie zostawić miejsce przynajmniej na jedną szerokość bolidu. To jest proste jak 2 + 2. I nie ważne, czy miał 0,8 czy 8 sekund na zauważenie go i zareagowanie. Jak tego nie robi, to łamie przepisy. Dodatkowo, jak zauważył logicznie myślący kolega Klusek kierowca, który opuścił idealną linię jazdy i na nią wraca musi uważać na to, co dzieje się wokół i czy przypadkiem specjalnie kogoś nie wypchnie z toru.
Nie znam twojego regulaminu, bo jest tak bezsensowny, że nawet go nie czytałem. Po prostu w tym regulaminie absurd wchodzi na absurd i osobiście uważam, że trzymanie się go jest po prostu bez sensu. Jak postępujesz ty, nie interesuje mnie. Ale nie zgadzam się na to, aby wyroki jakie podejmujesz były niezgodne z ogólnymi zasadami rywalizacji fair play. Szczególnie, jeżeli dotyczą moich przyjaciół.