Fragment newsa z GP2 (GP Turcji)
Mateusz Fabisch tuż po ruszeniu z pola startowego nie zapanował nad swoim autem i zrobił spina. W efekcie trafił na Pawła i kolizja była nieunikniona.
Jaki spin ?? :-/ tam raczej ja dostałem w tył bolidu i straciłem właśnie przez to pamowanie nad autem. Mówię tak bo sądzę ze nie zrobiłem tego błędu sam. To była jakaś gwałtowna stłuczka ... na pewno ktoś mnie puknął bo ja zjechałem na sam środek toru.
PS
szkoda że za drugim restartem nie wywaliło serwera
Dodane 28.03.12 12:42:Kary, Kary, Kary
Kasa, Kasa, Kasa