26 wrz 2016 16:34
Wyścig udało się skończyć na punktach. Na starcie udało mi się utrzymać lecz trudno coś zrobić na 15 FPS
W T1 spin znikąd, ale chyba właśnie to mnie uratowało przed zjazdem do boksu zwracając uwagę na hołotę się tam odbywającą przez pana Śmieję i pana Prażewskiego. Jako jeden z niewielu startowałem na softach więc szybko odrabiałem straty, lecz na późniejszych stintach nie było już tak różowo, bo Hardy zużywało się niemiłosiernie szybko o Softach już nie wspominając. Udało mi się nic nie uszkodzić podczas wyścigu. Na 2 ostatnich okrążeniach zyskałem dwie pozycje i przesunąłem się na P10 przez kolegę z zespołu zjeżdżającego do boksu oraz spinującego M. Prędkiewicza. P10 to chyba nie najgorszy wynik jak na debiut w Ferrari po degradacji
W T1 spin znikąd, ale chyba właśnie to mnie uratowało przed zjazdem do boksu zwracając uwagę na hołotę się tam odbywającą przez pana Śmieję i pana Prażewskiego. Jako jeden z niewielu startowałem na softach więc szybko odrabiałem straty, lecz na późniejszych stintach nie było już tak różowo, bo Hardy zużywało się niemiłosiernie szybko o Softach już nie wspominając. Udało mi się nic nie uszkodzić podczas wyścigu. Na 2 ostatnich okrążeniach zyskałem dwie pozycje i przesunąłem się na P10 przez kolegę z zespołu zjeżdżającego do boksu oraz spinującego M. Prędkiewicza. P10 to chyba nie najgorszy wynik jak na debiut w Ferrari po degradacji








znowu Barcelona. Tor który uwielbiam z Codemasters zbiera na mnie potężne żniwo. Na końcu 2 sektora, początku 3 na zakręcie w lewo musiałem ratować się zjazdem na wewnętrzną. Niestety, mimo prób wyhamowania nie udało mi się zredukować prędkości, i uderzyłem Aleksego. O uderzeniu w Macieja dowiedziałem się po wyścigu, przez co chciałem przeprosić obu kierowców. Podczas wytracania prędkości zmieliłem silnik do 50% co dalsza jazda mijała się z celem i chyba na 3 okrążeniu (nawet nie patrzyłem na którym to było) postanowiłem się wycofać. Jeszcze raz chciałem przeprosić obu Panów za incydent 







