Jak zawsze... aaa bo on jest lepszy, a tamten ma farta, a ten mial pecha, a ten jest lepszy od tamtego, nie tamten od tego...
Boże, wróciłem do domu i myślę sobie... będę czytał na forum o jednym z najciekawszych wyścigów w tym sezonie... wracam i czytam o tym przez pół strony, a potem wyzywanie się jednego "mądrego" z drugim na temat tego, czy Vettel ma szczęście, czy Vettel ocieka talentem.
Nie widzicie, że i jeden i drugi ma racje? -_-
To jest tak, jakby powiedzieć, że Menel ma szczęście że wygrał w Monaco, bo podczas dublowania ktoś mógł go uszkodzić... A Menel wygrał dublując wszystkich.
Wielu kierowców dzisiaj pojechało dobry wyścig. Świat na Vettelu się nie kończy. Moim zdaniem najjaśniejszym punktem dzisiaj był Schumacher. Nie lubię go, ale podobała mi się jego zaciętość. Szczególnie, gdy ktoś go wyprzedził, a chwilę później Schumi się zrewanżował