no to zakaz w 100% na wyjazdy
Track limits na maksa
Ale serio, realnie można było zyskiwać tylko na szykanie wg mnie. Poszerzenie na T1 musiałoby być perfidne i zaplanowane, żeby zyskać, nastawić się na szybkie "wyplucie" na wyasfaltowane pobocze i z niewielką ilością hamulca i pełen gaz ... na ostatnich dwóch zakrętach, też cięcie/wyjazd nie dawały.
Jeżeli macie kogoś kumatego do przeróbek torów, to można np. z innego toru zaimportować "bandy zagłady" w postaci opon "z cementu" i nastawiać je na wewnętrznych/zewnętrznych częściach zakrętów
albo mam tez dwa trzy tory gdzie są śpiący policjanci pododowani. na wewnętrznych częściach zakrętów i na wyjściach. Nie tak "na maksa" na wewnętrznej, ale ma to swoje plusy:
a) trzymasz się track limits
b) wyjazd nie równa się "śmiercią" - przywaleniem w bandę
c) nie urwiesz splitera
d) wjazd musisz natychmiast skontrować albo przyhamować, żeby nie zaspinować
e) mocniejszy wjazd kończy się spinem, utratą kontroli nad autem -> strata DUH! (kara nałożona w trybie natychmiastowym

)
Wg mnie to byłoby dobre rozwiązanie.
Co więcej nie obciąża to toru i kompów. Wystarczą dwa-trzy "progi zwalniające" na zakręt, jeden po wewnętrznej i dwa na zewnętrznej i po sprawie.
Dodane 23 września 2014 12:23:
takie coś i sprawa załatwiona.
Jak zetniesz, to Cię lekko podbije i będziesz musiał hamować bo Cię wypluje moment na zewnętrzną na kolejne kerby. Więc musisz zhamować, żeby do tego nie dopuścić. Wejdziesz dobrze w zakręt, ale go poszerzysz, tylko Cię podbije i zwolni. I nie trzeba oglądać repów itp.
Polecam ten sposób, bo skorzystały z niego dwie ligi niemieckie swego czasu i takie rozwiązanie z miejsca ukróciło
jakiekolwiek głosy dotyczące właśnie poszerzania/cięcia.
Zmodyfikowane 23 wrz 2014 10:29 przez
Adam Karkuszewski.